REKLAMA

Aktualności, Kultura, Oświata

Nigdzie się nie wybieram

Opublikowano 24 lutego 2018, autor: FP

Nowych dyrektorów podstawówek poznaliśmy w kwietniu 2017. Nie minął nawet rok, a po największej szkole – „Ósemce”, zaczęła krążyć plotka o odejściu Bogdana Mikulskiego.

Wersji było kilka. Pierwsza mówiła o tym, że dyrektor po prostu odchodzi na emeryturę. Pojawiały się też jednak inne głosy, mówiące m.in. o tym, że do rezygnacji ze stanowiska zmusił dyrektora niespotykany natłok obowiązków związany z przeprowadzoną niedawno reformą szkolnictwa. Co ciekawe, takie informacje rodzice uczniów usłyszeli od jednego z nauczycieli, podczas wywiadówki, co wywołało konsternację.

– Z jednej strony mówi się nam, że w szkole jest mało miejsca, bo do „Ósemki” chodzi już prawie 800 uczniów, że dzieci na 99 proc. będą przychodzić na lekcje na dwie zmiany, że wuef będzie w budynku na ul. Kasprowicza ? wylicza matka jednego z uczniów, która nie chce nazwiska w gazecie. – Z drugiej od nauczyciela słyszymy, że dyrektor najprawdopodobniej odchodzi i będzie rozpisany nowy konkurs ? opowiada. – Jeśli rodzice idą na zebranie i słyszą takie rzeczy, to mają prawo czuć się zdezorientowani. Dla nas to trochę tak, jakby kapitan uciekał z tonącego okrętu – dodaje.

Mikulski jak Mark Twain

Co na to sam zainteresowany? – Nigdy nie powiedziałem, że uczniowie będą uczyć się na dwie zmiany ? stanowczo zaprzecza dyrektor Mikulski. – Wręcz przeciwnie, wygospodarowaliśmy miejsce na trzy nowe izby lekcyjne ? wyjaśnia. – Co do zajęć wychowania fizycznego, to uczniowie faktycznie mają zajęcia na ul. Kasprowicza. I są z tego powodu przeszczęśliwi! To zawsze jest na pierwszych lub ostatnich godzinach lekcyjnych, a uczniowie zawsze chodzą na salę lub z sali w towarzystwie nauczyciela ? wyjaśnia.

Dyrektor Mikulski stanowczo dementuje też plotki o swoim odejściu ze stanowiska.

– Nigdzie nie idę, nigdzie się nie wybieram. Ktoś prawdopodobnie opacznie zrozumiał moje słowa, choć z drugiej strony od kiedy tu pracuję to ciągle użeram się z kontrolami, które nasyłają „życzliwe” mi osoby. Oczywiście te wszystkie zarzuty pasują tu jak pięść do nosa ? mówi. – Gdyby już tak było, że odchodzę, to jako pierwsza dowiedziałaby się moja żona, a prezydent jako drugi. Tak więc temat w zakresie mojej rezygnacji uważam za zakończony, co dla nielicznych będzie niezbyt radosne, a dla zdecydowanej większości, będę nieskromny, sprawi dużą satysfakcję. Trawestując słynne słowa Marka Twaina: informacje o moim przejściu na emeryturę są mocno przesadzone ? zauważa. – Swoją drogą to bardzo ciekawe jak szybko ewoluuje plotka ? mówi. – Kiedyś na pewno odejdę, ale w tej chwili mamy status quo ? kwituje dyrektor „Ósemki”.

Słowa dyrektora potwierdza też nowosolski magistrat. – Do Urzędu Miejskiego w Nowej Soli nie wpłynęło podanie pana dyrektora Mikulskiego z prośbą o rezygnację ? ucina temat rzecznik prasowy urzędu miasta, Ewa Batko.

Nie wszyscy są zadowoleni

Skąd więc plotki o dymisji? Osoba związana z „Ósemką” nieoficjalnie przyznaje, że słowa o odejściu miały faktycznie paść z ust dyrektora przed obliczem rady rodziców. Jednak krótko później zostały odwołane.

I faktycznie wszystko wskazuje na to, że nie wszystkim rodzicom taka zmiana decyzji przypadła do gustu. Ostatnie kilka tygodni to aż trzy wizyty pracowników kuratorium, którzy wyjaśniali kwestię likwidacji niektórych zajęć, jednego oddziału czy zasad oceniania.

Kadencja dyrektora szkoły podstawowej trwa pięć lat. Bogdan Mikulski, który wcześniej kierował zlikwidowanym Gimnazjum nr 3, zastąpił na stanowisku szefa „Ósemki” Juliana Michalika.

Napisz komentarz »