REKLAMA

Gospodarka

Niech się podłączą do kanalizacji

Opublikowano 07 lipca 2018, autor: PS

Radny Tomasz Jakóbczak domaga się, by firmie Jarzyny Mayer cofnąć pozwolenie wodnoprawne.

Radny wielokrotnie poruszał temat firmy zajmującej się obróbką warzyw i owoców. Na środowej (27.06.) sesji znów to zrobił. Pokazał wyniki kwietniowej kontroli WIOŚ.

– Firma Mayer Jarzyny nie robi sobie nic z działań pokontrolnych. Nadal śmierdzi z rowu.  WIOŚ ustalił, że nie płyną w nim drobne zanieczyszczenia, ale normalny ściek. Zasadne byłoby cofnięcie pozwolenia wodno-prawnego, a ścieki powinny być oddawane do naszej kanalizacji miejskiej – powiedział. Zaproponował, żeby wniosek o cofnięcie pozwolenia wysłać do Dyrektora Zarządu Zlewni w Zielonej Górze Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

Nie przestrzegają pozwolenia

WIOŚ kontrolował firmę w dniach 4-12 kwietnia. Badano ścieki technologiczne z mycia cebuli i innych surowców, a także ścieki deszczowe, odprowadzane do środowiska, a więc do rowu na tyłach firmy. Badania WIOŚ wykazały, że wskaźnik BZT5 (którym określa się czystości wody i jakości oczyszczanych ścieków) wzrósł 52-krotnie, a podobny wskaźnik ChZT 11-ktornie. Odkryto także zwiększoną ilość zawiesin ogólnych, azotu ogólnego i fosforu ogólnego.

„W związku z powyższym, Lubuski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska wydał zarządzenie pokontrolne zobowiązujące spółkę do przestrzegania warunków ustalonych w pozwoleniu wodnoprawnym” – czytamy w podsumowaniu. WIOŚ wyniki kontroli skierował do Dyrektora Zlewni w Zielonej Górze, z prośbą”o podjęcie działań wynikających z posiadanych kompetencji”.

W lutym przedstawiciele firmy zapewniali nas, że zakupili nowoczesne urządzenie, które dokładnie oczyszcza ścieki technologiczne. Niestety nie chcieli go pokazać. Burmistrz Paweł Jagasek, podczas jednej z sesji powiedział, że namawiał firmę, żeby podłączyła się do kanalizacji miejskiej, ale ta odmówiła. Prawdopodobnie dlatego, że samodzielne oczyszczanie ścieków jest tańsze.

Jan Stompel, kierownik ds. technicznych tłumaczy, że w firmie była awaria. – Przy budowie hali zostały przerwane przewody i kanały, dlatego cały system oczyszczania nie działał tak jak powinien. Ale już wszystko uporządkowaliśmy – zapewnia.

Napisz komentarz »