REKLAMA

Samorząd

Burmistrz nie ma charyzmy i odwagi

Opublikowano 15 lipca 2018, autor: PS

Jacek Niezgodzki (35 l.) chce rządzić Kożuchowem. Jego zdaniem kandydat z wioski jest lepszy od miastowego.

Skąd pomysł na start w wyborach?

Od dwóch kadencji jestem radnym i zauważyłem, że nasza gmina wolno się rozwija. Uznałem, że to odpowiedni moment na start. Mieszkańcy też mnie namawiali.

Hasło wyborcze już jest?

Tak i to sprawdzone: „Blisko ludzkich spraw”.

Ostatnio dało miejsce w radzie…

To nie hasło tylko ludzie. Obdarzyli mnie dużym zaufaniem. Przez rok byłem nawet przewodniczącym…

… ale później pana odwołano.

Zasługa burmistrza.

Przecież startował pan z jego listy… 

Przed wyborami były rozmowy na temat inwestycji. Miały być drogi, oświetlenie i wiele innych rzeczy. Nie we wszystkich sprawach dotrzymał słowa. Stracił moje zaufanie. Przykład? Droga w Radwanowie. Miała być wyremontowana w całości, ale burmistrz zmienił zdanie. W porozumieniu z Zieloną Górą zrobił niewielki odcinek. Powiedział, że reszta w następnej kadencji. Koszt inwestycji realizowanej na raty będzie dużo wyższy.

No ale zgłosił ją do programu schetynówek.

Zgłosił, ale dofinansowania nie dostaliśmy. Wylądowaliśmy na liście rezerwowej, choć burmistrz miał swojego człowieka w zarządzie. Ostatecznie mamy remont. Szkoda tylko, że bez chodników.

 W innych kwestiach też się poróżniliście?

Burmistrz źle gospodaruje mieniem. Chcieliśmy zrobić parking na placu defiladowym przy ul. Grota Roweckiego, ale go sprzedał. W pustostanie miały być lokale z programu Mieszkanie Plus, ale obiekt też jest na sprzedaż. Dzierżawimy budynek dawnej firmy Zaset za około 140 tys. zł rocznie, a budynek przy ul. Słowackiego stoi pusty. Niedługo będziemy mieli puste gimnazjum. A w międzyczasie sprzedaliśmy budynek przy dworcu. Jest jeszcze kwestia hotelu, za którego dzierżawę dostajemy 5 tys. zł rocznie.

Coś musiał jednak zrobić dobrze. Głosował pan przecież za jego uchwałami.

Powstało kilka dróg, ale drogi to nie wszystko. Burmistrz powinien pozyskiwać środki unijne z większa determinacją. Bardziej walczyć o schetynówki. Brak charyzmy Pawła Jagaska i jego brak odwagi w podejmowaniu decyzji spowodowały, że straciliśmy szanse na duże pieniądze.

Kandydat z wioski pokona kandydata z miasta?

Radwanów, z którego startuję znajduje się na uboczu. Nie znam wszystkich powiązań. Istotne dla mnie jest to, że nie jestem członkiem żadnej partii. Jestem niezależny. Sam podejmuję decyzję i biorę za nie odpowiedzialność.

A co znajdzie się w pana programie wyborczym?

Stawiam na rozwój inwestycji. To nieprawda, że trzeba cudów, żeby ściągnąć inwestora. Przykładem jest Bytom Odrzański. Nasz burmistrz chwali się betoniarnią, która zatrudnia cztery osoby. To tak jakby szczycić się otwarciem kilometra autostrady. Mam także nadzieję, że nie sprzeda pustostanu w koszarach, bo można w nim zrobić mieszkania. Chciałbym też, żeby Uskom świadczył usługi poza naszą gminą, a pracownicy fizyczni ze spółki zarabiali więcej. Ważni są lokalni przedsiębiorcy, bo to filar każdej gminy. Trzeba też postawić na rozwój młodych. Mam też pomysł na lepsze funkcjonowanie MOSiR-u.

Od czegoś trzeba zacząć. Najpierw betoniarnia, a później…

Ważne jest podejście włodarza. Na początku kadencji udało nam się ściągnąć inwestora, który chciał otworzyć firmę na 300 miejsc pracy. Szukał miejsca dla zakładu, w którym miały powstawać kokpity do samochodów. Skończyło się na jednej rozmowie. Burmistrz nie był zainteresowany. Razem z Tomkiem Jakóbczakiem (radnym) proponowaliśmy stworzenie rady społeczno-gospodarczej, która miała pomóc w ściąganiu inwestorów do Kożuchowa. To miała być wąska grupa, a burmistrz wpisał do niej przedsiębiorcę i prezesa spółdzielni, którzy nie przyszli na żadne spotkanie. Znalazła się tam też jego asystentka.

Załóżmy, że pan wygrywa. Będą czystki w urzędzie?

Nie.

A burmistrza by Pan zatrudnił?

Od tego są konkursy. Jeśli spełni wymogi…

Politolog Jacek Niezgodzki potrafi przewidzieć, czy będą dwie tury? 

Mam nadzieję, że władza się zmieni. Chyba, że mieszkańcy stwierdzą, że dobrze żyje im się w mieście, gdzie nie ma pracy i słabo się zarabia. Jako burmistrz zrobię wszystko, żeby kożuchowianie byli bardziej zamożni.

Dziękuję.

Napisz komentarz »