REKLAMA

Wasze sprawy

Sołtyska broni księdza

Opublikowano 07 lipca 2018, autor: PS

– Na temat naszego księdza krążą plotki, dlatego chcieliśmy stanąć w jego obronie – powiedziała na ostatniej sesji (27.06.) Józefa Domrzalska, sołtyska Starego Stawu.

Chodzi o ks. Sławomira Przychodnego. Sołtyska odczytała pismo od mieszkańców ze Starego Stawu:

  1 sierpnia 2018 roku minie 6 lat od kiedy ks. Sławomir Przychodny został proboszczem parafii pw. Św. Rodziny w Lubieszowie. Zastał tu niewykończony kościół i plebanię w stanie surowym. Dzięki swojemu zaangażowaniu, pracowitości i współpracy z parafianami, dokończył wyposażenie kościoła, który zachwyca dziś nie tylko miejscowych, ale wszystkich, którzy mają okazje w nim bywać. Ikony w ołtarzu głównym, figura Matki Boskiej Fatimskiej, piękne naczynia liturgiczne, to tylko niektóre elementy wyposażenia, dopracowanej w każdym szczególe świątyni. (…) Trudno precyzyjnie wyliczyć wszystkie inicjatywy i działania ks. proboszcza, bo jest ich ogrom. Z całą pewnością można stwierdzić, że tej parafii poświęcił całe swoje serce, czas, talent organizacyjny i umiejętność zjednywania sobie ludzi. Dlatego my parafianie ze Starego Stawu chcemy mu podziękować, za uczynienie naszego życia lepszym i wartościowszym, bo przynależność do takiej wspólnoty daje możliwość rozwoju duchowego i osobistego. Donos, plotka, pomówienie, to groźba o ogromnej sile rażenia, gdyż jest anonimowa, a przez to bezkarna. Potrafi odebrać dobre imię i zniweczyć wszelkie dokonania. Jesteśmy przekonani, że te złe słowa umilkną i nie zniechęcą proboszcza do kontynuowania tak docenionej przez nas pracy.

– Ale czego pani od nas oczekuje. Jak mamy pomóc – zapytała zdezorientowana radna Marzena Ryżów.

–  Nie chodzi o pomoc. W prasie i wśród mieszkańców pojawiają się plotki, że proboszcz był inicjatorem nadania imienia szkole w Lubieszowie. Chcieliśmy stanąć w jego obronie, bo to zdecydowali rodzice, dzieci, dyrekcja i nauczyciele – tłumaczyła sołtyska.

– Ale ksiądz dostał podziękowanie na mszy, za udział i pomoc – zauważyła radna Monika Ostrowska.

– Tak, oczywiście. Ale nie był inicjatorem – zakończyła J. Domrzalska.
Napisz komentarz »