REKLAMA

Wasze sprawy

Powrót Wilanta!

Opublikowano 04 sierpnia 2018, autor: Rafał Krzymiński

– Wadim Tyszkiewicz stworzył w Nowej Soli grupę trzymającą władzę – mówi Roman Wilant, lokalny przedsiębiorca, który powalczy o radę miasta z listy PiS.

Jak wieść niesie, wraca pan do polityki.

– Nigdy z niej nie odszedłem. Jeżeli człowiek płaci podatki, czuje się odpowiedzialny za firmę, rodzinę i miasto, to musi interesować się samorządem. Nowa Sól jest zawłaszczona przez ludzi Wadima Tyszkiewicza i jego ugrupowanie. Najwyższa pora na dobrą zmianę!

Objawił nam się nowy polityk PiS?

– Sympatyk na razie, ale fakt, popieram partię, która odświeży samorząd. Wbrew propagandzie niektórych mediów, ludzie tu na dole, czują, że jest lepiej. Mamy mniejsze bezrobocie, obniżony wiek emerytalny i 500 plus.

 Dawny liberał gospodarczy, członek UPR Janusza Korwin Mikkego chwali politykę socjalną?

– Nie jestem za rozdawnictwem, ale najbiedniejszym czasem, nie można inaczej pomóc, jak dać im pewne świadczenia. Liberalizm, to dla mnie wolność gospodarcza, mniejsze podatki, prostsze przepisy. Ale nie lewackie parady równości. Jestem konserwatystą. Chcę pilnować, żeby rozdawnictwa nie było za dużo. Prawicowiec może pomagać ludziom. Dziesięć lat temu zaproponowałem, żeby Nowa Sól zniosła opłaty za przedszkola.

Cztery lata temu bezskutecznie kandydował pan na prezydenta Nowej Soli.

– Osiem i dwanaście lat temu byłem kandydatem na radnego. To nie tak, że nowosolanie nie chcieli mnie wybierać. W wyborach prezydenckich dostałem 5 proc. Wcześniej startowałem z UPR, która nie przekraczała progu wyborczego.

Wilant nie jest skoczkiem partyjnym, który chce wreszcie zostać radnym?

– Obecnie jestem bezpartyjny. To co to ma wspólnego ze skakaniem? Z zawodu jestem skrzypkiem. Wystąpiłem w wielu konkursach, dobrze mi szło. Na każdym zdobywałem wiedzę, doświadczenie. Dla zawodowego muzyka nie jest tragedią przegrać. Problemem będzie wygrana. Bo trzeba będzie spłacić wielkie zadłużenie miasta.

 Zadłużenie jest akurat na bezpiecznym poziomie.

– To tylko statystyki. Miasto ma 20 milionów dochodów z 500 plus. To kreatywna księgowość.

 Będzie pan jedynką na liście?

– Popieram Andrzeja Wieczorka, kandydata na prezydenta. Nie wiem, czy będę jedynką i czy na nią zasługuję. Pozycja na liście zależy od ciężkiej pracy i zaangażowania. Nie chciałbym radnych wiernych, ale miernych.

 Pierwszy z pomysłów?

– Władza pięknie odremontowała targowisko i są na nim największe opłaty targowe na świecie. Kolega płaci 850 zł za dzierżawę 14 mkw. pod wiatą. Pomogę rolnikom. Każdy z ulicy wejdzie na targ i sprzeda pięć marchewek i pięć kilo wiśni. Opłata targowa, niech wynosi złotówkę.

Chcę aktywnie uczestniczyć w pracach rady. Mogę zrzec się diety.

 Deklaracja?

– Oddam pieniądze na cel dobroczynny. Nie muszę żyć z polityki, bo nie planuję być zawodowym politykiem. A samorządowcem z krwi i kości, do którego ludzie będą mogli podejść i powiedzieć – Romek, to mnie wkurza, to trzeba zmienić.

Czym jeszcze uwiedzie pan wyborców?

– Radni muszą głosować na podstawie dokumentów, które znają, a nie w ciemno. Skontrolujemy pracę urzędu. Mieszkańcy nie mają dostępu do informacji, i wiedzy o wydatkach budżetowych. Oczywiście, to wszystko można znaleźć w BIP, ale jeśli ktoś nie interesuje się polityką, to nie wie np. że projekt przebudowy skrzyżowania na ulicach Wojska Polskiego i Kościuszki kosztuje 48 tys. zł i był pisany na kolanie. To wyrzucanie pieniędzy w błoto. Niezrealizowane projekty są ukryte w słupkach: sprawy bieżące, wydatki inwestycyjne.

Rada musi być dostępna. Większość ludzi nie wie, kto w niej zasiada i jakie uchwały są podejmowane. Musimy zreformować sposób podawania informacji na linii samorząd ? mieszkańcy. Nie każdy wie, że na dwa projekty budowy basenu poszło 1 mln zł. Pierwsza obietnica w tej sprawie padła w 2006 r. Pływalnia miała powstać po sprzedaży działek przy S3. Teraz ma być trzeci basen. Nawet miejskie obligacje to za mało, aby sfinansować tę inwestycję. Musimy lepiej kontrolować wydatki.

Chciałbym podwyższyć płace urzędnikom niższego szczebla. Nie może być tak, że osoby, które wydają decyzje za miliony, zarabiają grosze.

 J. Milewski też panu podpadł?

– Wiceprezydent z radnymi likwiduje możliwość zatrzymywania się na przystankach tzw. obcych autobusów. Gdyby mieszkańcy byli o tym rzetelnie poinformowani, zaprotestowaliby.  Dla przykładu mieszkaniec osiedla Konstytucji, chcąc dojechać do Zielonej Góry, będzie musiał zrobić sobie długi spacer do centrum przesiadkowego przy dworcu PKP. Równie dobrze możemy wprowadzić system miejskich taksówek, prowadzonych przez urzędników. A obce pojazdy odesłać na granicę Nowej Soli i Modrzycy.

PiS jest jedyną alternatywą?

– Platforma oddała pałeczkę. Przewodniczący Sługocki zdecydował o poparciu Tyszkiewicza. Większość członków PO, z tym się nie zgadza i ma dylemat, czy w ogóle kandydować. Tylko PiS ma szansę powalczyć. Partia ta współpracuje z rządem i znajdzie się bliżej koszyczka z pieniędzmi, które Nowa Sól może dostać z urzędu wojewódzkiego i od marszałka województwa. Prezydent kłócił się z każdą partią. Przez ten jego charakterek, miasto dostaje od rządu i marszałek ochłapy.

 Rząd dał 4,5 mln zł na basen. Prezydent i Robert Paluch wspólnie usunęli ruiny po Odrze.

-Wiadomo, że rząd coś daje np. statki, z których głównie korzystają turyści niemieccy. To kupmy sobie jeszcze tira, niech stoi przed urzędem miasta. Ulicy Fredry nie sfinansowali, na tunel nie dadzą grosza. Te 4 miliony na basen to mizeria. Ktokolwiek by nie rządził, zawsze będzie traktował Nową Sól jak kule u nogi. Jak w Kożuchowie wygra kandydat PiS to dostanie więcej od wojewody i marszałka.

Prezydent ma się wszystkim w pas kłaniać?

Ma prowadzić dialog. Zresztą, przez te 16 lat można było zrobić więcej. Nie ma mieszkań socjalnych, nowych szkół, przedszkoli. Co roku ponad setka dzieci nie dostaje się do przedszkola.

Znów pan jest niedokładny! W tym roku dostały się wszystkie!

Tak, ale spełniające kryteria. W innych latach był problem. Zresztą, ta ekipa naprawdę wiele spraw zawaliła.Wszyscy mają basen, tylko nie my. Problemem tunelu też można było zająć się wcześniej. Tyszkiewicz stworzył w Nowej Soli grupę trzymającą władzę. Partie są słabe.

A kto im broni wygrać wybory?

– Jak ktoś jest radnym, a jego szwagier nauczycielem w szkole, to mamy pajęczynę powiązań. To w większości sympatyczni, uczciwi ludzie, ale zasiedzieli się. Piotrek Szyszko, dwadzieścia lat temu walczył, żeby skruszyć lewicę, teraz sam tworzy układ. Jeszcze nikt nie rządził taki długo jak Wadim Tyszkiewicz. Nawet w Ameryce prezydentem jest się osiem lat. Ludzie, którzy tak długo rządzą, nie czują miasta. Nowa Sól została troszkę podmalowana, ale wszędzie jest tak samo. Nowosolanie muszą więcej zarabiać. Godna płaca to 30 zł na godzinę. W niemieckich firmach są polskie zarobki.

Na wolnym rynku nie zmusi się pracodawców do podwyżek!

– Nie ma wolnego rynku na strefie, firmy nie płacą podatku dochodowego. Moja pizzeria działa na wolnym rynku. W Nowej Soli nie ma bezrobocia, a na strefie pracuje jedna trzecia obcokrajowców. Dlaczego państwo to dotuje?

Stawia pan na seniorów?

–   Tyszkiewicz nie wybudował domu seniora. Samotni emeryci nie mają miejsca spotkań. Brakuje szkoły muzycznej. Browar stoi pusty. Miasto dokłada się do remontów kamienic, a mogłoby też do budowy wind. Starszym ludziom ciężko jest się wdrapać na czwarte piętro. Mamy problem z parkowaniem, osiedla trzeba przeprojektować. Pochwalę budowę dodatkowych parkingów na os. Konstytucji przy Carrefourze.

 Z kim wejdziecie w koalicję?

– To będzie inna rada, Tyszkiewicz nie będzie miał całej dla siebie. Naturalna jest rywalizacja prezydenta z resztą świata.

Wielka koalicja?

– Marzę o takiej. U narodowców szefem jest Jurek Patelka, były kolega z UPR. W SLD, PO i PiS są szanowani obywatele, koledzy i znajomi. Jeżeli reszta świata przejmie władzę, w mieście wróci demokracja. A może i część osób z komitetu prezydenta W. Tyszkiewicza dołączy do nas. Krzysztofa Marcińca, jego zaufanego człowieka wyrzucono z urzędu za błahostkę. Jest przykładem, że w tym ugrupowaniu są wielkie tarcia.

Dziękuję za rozmowę.

Napisz komentarz »