REKLAMA

Gospodarka

Fundusz zablokowany

Opublikowano 13 sierpnia 2018, autor: PS

Kazimierz Krawczyk, sołtys Lubieszowa poskarżył się na wójt Izabelę Bojko. – Utrudnia mi pracę sołtysa. Robi to specjalnie – mówi wprost.

Sołtys napisał skargę i wysłał ją do wojewody. Ten odpisał, że najpierw sprawą musi się nią zająć rada. W środę (8.08.) sprawa została skierowana do komisji rewizyjnej.

– Wójt nie pozwala mi korzystać z funduszu sołeckiego – twierdzi K. Krawczyk. Fundusz to 23 tys. zł. – Minęła połowa roku, a ja nie wydałem jeszcze złotówki – mówi sołtys.

Lubieszów zaplanował, że naprawi dach nad sceną. Wioska pod koniec poprzedniej kadencji wybudowała ją z funduszu sołeckiego.

– Dach jest dziurawy przez grad. Chcieliśmy go wyremontować, bo w sierpniu ma być piknik – mówi K. Krawczyk. Sołtys planował też wiaty na boisku, żeby było pod czym usiąść na festynie. Do placu zabaw chciał też dociągnąć prąd i wodę. – Wtedy moglibyśmy tam organizować Dzień Dziecka – tłumaczy. Do tego doszły bieżące wydatki, np. paliwo do kosiarki.

– Tradycyjnie wystawiłem zlecenie do urzędu. Myślałem, że to formalność, a odpisano mi, że nie ma zgody na te zadania. Wójt wstrzymała fundusz – żali się sołtys. Od innych sołtysów dowiedziałem się, że wójt zamówiła kosze i przystanki. – Bez naszej zgody? Wójt robi, co jej się podoba, a później ciągnie kasę z naszych funduszy – tłumaczy.

 

Scena do wyburzenia

I. Bojko tłumaczy, że odpowiada za realizację funduszy sołeckich.

– Jeśli widzę, że pieniądze są wydatkowane na niezasadne działania, to mam prawo je wstrzymać. Montowanie skrzynki energetycznej na placu zabaw jest niebezpieczne. Przyjdzie maluch, otworzy drzwiczki, włoży palec i z prokuratury nie wyjdę. Ja wiem, że mieszkańcy mają sentyment do sceny, ale to samowola budowlana. Dwukrotnie była naprawiana. Jest w tak złym stanie technicznym, że nadaje się do rozbiórki. Trzeba tam postawić bezpieczną konstrukcję. Mówiłam, żeby nie pakować pieniędzy w boisko, bo mam koncepcję jego odnowy. Po co marnować pieniądze – odpowiada wójt. Tłumaczy, że wskazała sołtysowi inne zadania, w które mógłby zainwestować. Tablice informacyjne, przystanki i kosze na śmieci, żeby we wszystkich wsiach były takie same. Wójt sugeruje, żeby rada sołecka jeszcze raz się zebrała i zmieniła zadania, które chce realizować we wsi. Mówi, że Lubieszów nie jest jedyną wsią, której zablokowała fundusz.

– Jedna sołtyska zaplanowała zakup pokrowców na krzesła za 2 tys. zł. Chciała organizować wesela. Też to zablokowałam – mówi wójt.

 

Trzeba się pozbyć sołtysa

K. Krawczyk uważa, że wójt celowo utrudnia mu pracę. – Nie wiem, czym podpadłem. Może tym, że zawszę mówię to co myślę – zastanawia się. K. Krawczyk krytykował wójt za to, że wstrzymywała podwyżki dla sołtysów. Nie podobało mu się także, że nie zaproszono go na otwarcie drogi przy Barze Zbyszko. Kwestionował wybór imienia dla szkoły. – No i doigrałem się. Teraz wójt wstrzymała fundusz. Od ludzi słyszałem, że na jednym z festynów powiedziała, że najlepiej byłoby się pozbyć Krawczyka i jego córki (red. radnej Moniki Ostrowskiej) – mówi sołtys.

I. Bojko wyjaśnia, że sprawa nie ma drugiego dna. – Tu nie ma złośliwości, bo to są środki przeznaczone na wioskę. Po prostu muszę stać na straży publicznych pieniędzy – kończy. 

 

Napisz komentarz »