REKLAMA

Wasze sprawy

Basen tak! Ale nie taki i nie w tym miejscu

Opublikowano 04 sierpnia 2018, autor: FP

W poprzednim numerze pisaliśmy o kłopotach z budową basenu. Magistrat zaplanował na inwestycję 16 mln zł, podczas gdy najtańsza oferta, z dwóch, jakie wpłynęły w przetargu, opiewa na 22 mln zł. Do tego trzeba dołożyć ok. miliona na nadzór budowlany i wyposażenie.

W sprawie długo wyczekiwanej i dość kontrowersyjnej inwestycji głos zabrał Krzysztof Garwoliński, który w tegorocznych wyborach będzie ubiegał się o fotel prezydenta miasta z ramienia Kukiz`15.

 

Prezydent stara cię wybudować krytą pływalnię, ale zły los mu w tym przeszkadza. Czy na pewno jednak pływalnia jest priorytetem, czy tylko tematem zastępczym, do którego się wraca w czasie wyborów? Prezydent Tyszkiewicz już trzecią kadencję nam ten basen obiecuje. Kto jeszcze pamięta dawne obietnice o budowie basenu, gdy sprzedana zostanie działka za „Spożywczakiem”? Działka została sprzedana. A gdzie basen?

Obecnie planowana jest budowa krytej pływalni, na terenach dawnego dworca PKS. Na jej budowę wpłynęły dwie oferty, obie przewyższają o kilka milionów złotych kwotę zarezerwowaną w budżecie miasta na realizację tego zadania. Należało się tego spodziewać, obserwując to, co dziś dzieje się na rynku budowlanym. Może warto w tym miejscu zadać sobie dwa pytania dotyczące budowy basenu w Nowej Soli. Czy potrzebny jest właśnie taki basen i czy powinien on być usytuowany właśnie w tym miejscu? Bo to, że basen mieszkańcom Nowej Soli się należy, nie podlega dyskusji.

Pierwotna koncepcja (moim zdaniem słuszna) polegała na wybudowaniu basenu krytego wraz z częścią odkrytą, na terenach między „Spożywczakiem”, trasą S3 a Czarna Strugą. Wpisywała się ona w potrzeby mieszkańców, tym bardziej, że obecnie nie mamy w Nowej Soli odkrytego, bezpiecznego kąpieliska. Spełniałaby więc rolę pływalni oraz odkrytego „kąpieliska” na którym mogliby wypoczywać i korzystać z uroków słońca rodzice wraz z dziećmi. Szkoda, że koncepcja ta została wyrzucona do kosza przez zachcianki wiceprezydenta. Nie przewidywała ona bowiem dobudowy do obiektu basenowego hali sportowej (kolejnej w naszym mieście). Skąd hala sportowa? Odpowiedź jest prosta. Wiceprezydent ma aspiracje utworzenia w Nowej Soli drużyny siatkarskiej grającej na poziomie I ligi. Pieniądze na funkcjonowanie takiego klubu to jedno, a zaplecze sportowe to drugie. Więc trzeba wybudować halę sportową z prawdziwego zdarzenia. I tak przez zachciankę wiceprezydenta nowosolanie nie mają na dzień dzisiejszy nic.

Zastanawia mnie tylko, ile osób będzie korzystać z krytego basenu w upalne letnie dni, takie jakie mamy już od maja. Nie są znane również koszty funkcjonowania krytej pływalni oraz ewentualnie dobudowanej hali. Jeśli dojdzie do wybudowania basenu w obecnie planowanym miejscu, może się okazać, że będą problemy z dojazdem do niego, bo będzie budowany tunel na ul. Wojska Polskiego i mamy kolejny klops. Uważam, że władze miasta powinny wrócić do pierwotnej koncepcji budowy basenu wraz z częścią odkrytą. Oczywiście, jeśli zależy im faktycznie na basenie, a nie na hali sportowej. Jeśli chodzi o brakujące 7 milionów, to rozwiązanie jest proste. Zaniechanie budowy tunelu.

Dziś wiceprezydent pisze, że będzie rozmawiał z radnymi co dalej, bo 7 dodatkowych milionów to wielki problem. Rozpoczął nawet facebookowy sondaż nad sensem budowy basenu kosztem innych inwestycji. Jest to dokładnie takie same wycofywanie się z obietnic budowy basenu, jak to z 2011 roku.

Decyzję o realizacji tak kosztownych i kontrowersyjnych inwestycji (basen, tunel) powinna podjąć przyszła władza. Jeśli będzie to ta sama co obecnie, to ich problem. Jeśli będzie to ktoś inny, to nie powinien mieć przykrych niespodzianek zostawionych przez poprzedników.

Napisz komentarz »