REKLAMA

Kalendarz wydarzeń, Wasze sprawy

Co dalej?

Opublikowano 25 sierpnia 2018, autor: Rafał Krzymiński

Ważą się losy remontu ulicy Fredry. Prezydent Nowej Soli w roli doradców, widzi mieszkańców.

5 września 2018
18:00

W środę (5.09), o 18.00, w świetlicy spółdzielni mieszkaniowej, ul. 1 Maja, prezydent Wadim Tyszkiewicz spotka z mieszkańcami ulic Fredry, Matejki i Staszica. Zapowiada się burzliwa dyskusja. Skąd to wiadomo?

– To prawie pewne, że nie zabraknie trudnych pytań, emocji i krzykaczy – mówi bez ogródek prezydent. – W końcu będziemy rozmawiali o długo oczekiwanym remoncie ulicy, która jest w bardzo złym stanie technicznym. Wspomniałem o krzykaczach, bo niestety nie wszyscy mieszkańcy są w stanie zrozumieć, że władze miasta nie posiadają czarodziejskiej różdżki do spełniania życzeń. Rząd odmówił nam dofinansowania tej inwestycji, a nie mamy kilkunastu milionów złotych, żeby ją zrealizować. Musimy zastanowić się co dalej robić, dlatego potrzebne są konsultacje społeczne – zaznacza.

A może tylko dziury załatać?

Prezydent zamierza zapytać mieszkańców, czy są w stanie poczekać rok lub dwa na tzw. lepsze czasy, kiedy spadną ceny na rynku usług budowlano-drogowych. Jeśli będą domagali się natychmiastowych działań od urzędników, miasto podejmie wyzwanie. – Bez problemu, na życzenie, możemy zrezygnować z kompleksowego remontu i skupić się na załataniu największych dziur i naprawie studzienek kanalizacji deszczowej – zaznacza W. Tyszkiewicz.

Przy takiej opcji, nie ma szans np. na budowę nowych 370 miejsc parkingowych (red. obecnie jest 250) i wycinkę topoli, których korzenie niszczą chodniki. Piesi, co prawda nóg sobie nie połamią, bo urzędnicy przełożą płytki, ale nie pospacerują po nowej kostce brukowej.

Przypomnijmy. Miasto w zeszłym roku nie załapało się na 3 mln zł z rządowego programu przebudowy dróg lokalnych tzw. schetynówek. Po przetargu okazało się, że najtańsza propozycja opiewała na kwotę 13,86 mln zł. Druga z firm zażyczyła sobie 18 mln. Remont Fredry wraz ze skrzyżowaniami z drogami gminnymi – Korczaka, Tuwima, Makuszyńskiego i Brzechwy oraz z drogą powiatową ? ul. 1 Maja, z niedoszłą dotacją miał kosztować ok. 9,6 mln zł.

W marcu na inwestycję radni zabezpieczyli 7,3 mln zł na ten rok i 6,2 mln na 2019. Dzięki temu mogą starać się o dotacje z rządowych programów. – Będziemy walczyć, ale chcemy mieć pewność, że mieszkańcy nas popierają – kończy Tyszkiewicz.

Napisz komentarz »