REKLAMA

Kalendarz wydarzeń, Wasze sprawy

Na co pójdą pieniądze?

Opublikowano 25 sierpnia 2018, autor: Michał Szczęch

W czwartek (23.08) w Siedlisku odbyło się wspólne posiedzenie gminnej komisji. Radni dyskutowali m.in. o najbliższych inwestycjach. Z tymi gmina będzie się spieszyć, bo do wyborów tylko dwa miesiące.

31 sierpnia 2018
08:00

Gmina Siedlisko, po niedawnych perturbacjach i wojewódzkim zamieszaniu, nie załapała się ze swoim projektem na listę tzw. schetynówek. Z jednej strony, to powód do smutku, skoro droga nie doczeka się remontu. Z drugiej, niektórzy mogą się cieszyć. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze, czyli ponad 800 tys. zł, pójdą na inne, drobniejsze inwestycje.

Chodniki, drogi, dach

Ze wspomnianej puli prawdopodobnie uszczknie się na remont dachu nad stołówką przy szkole w Bielawach. Dyrektor szkoły złożył w gminie wniosek o dofinansowanie. – Dołożymy 20 tysięcy ? zapowiedział w czwartek wójt Dariusz Straus, a radni przyklasnęli, wspominając, że w czasie deszczu kapie tam z dachu do rosołu, bo remontów nie było od lat.

Kolejne 30 tys. zł poszłoby ewentualnie na chodnik przy Głogowskiej (chodzi o prawą stronę między boiskiem i Dino), na który ludzie też czekają od lat. Gmina dopłaciłaby do inwestycji wojewódzkiej. Zarząd Dróg Wojewódzkich wyłożyłby resztę, czyli blisko 180 tys. zł.- Starałem się o to cztery lata – przypomniał wójt.

Pieniędzy gminie starczy też na remonty ulicy Kasztanowej. Te kosztować mają blisko 900 tysięcy złotych. Ogłoszono już przetarg i wyłoniono wykonawcę. Zrobią też ul. Akacjową, na której skończyli kłaść kanalizację i boczne uliczki, na których koniec prac związanych z kanalizacją przewidziano na październik.

Będzie chodnik przy Konstytucji za 45 tys. zł. Będzie remont placu między ulicami Zieloną i Małą za 30 tys. zł. Będą siłownie plenerowe w Siedlisku, Pięknych Kątach, Różanówce i Bielawach.

Pieniędzy starczy też dla strażaków

Choć komisja nie jest sesją, więc przegłosowane pomysły nie wchodzą jeszcze w życie, to ciężko przewidywać, by w trakcie sesji radni głosowali inaczej. Zatem strażacy z OSP mogą się spodziewać podwyższenia stawek za wyjazdy do pożarów z 13 zł do 18 zł i stawek za szkolenia z 5 zł do 7 zł. Strażacy chcieli też być opłacani m.in. za ochranianie gminnych imprez. Chodziło o 10 zł za godzinę, bo dziś ochraniają za darmo. Gmina jednak nie może za to płacić, więc opłat za taką ochronę nie będzie.

Gmina da na wozy cygańskie

Jedno z lokalnych stowarzyszeń, związane z jazdą konną, zwróciło się do gminy z prośbą o dwa tysiące złotych. Pieniądze miałyby być wkładem gminy w projekt, który zakłada między innymi zakup wozów wyglądem przypominających cygańskie. Wcześniej stowarzyszenie pozyskało na ten cel 10 tys. zł w urzędzie marszałkowskim.

– Ciekawy pomysł! Będzie kolorowo na pochodach ? cieszyli się niektórzy radni. I zagłosowali, by dać pieniądze.

Dadzą też na studnię

Jeden z mieszkańców zwrócił się do gminy z prośbą o dołożenie do budowy studni, bo przez suszę wyschło źródło wody. Wniósł o 75-procentowe dofinansowanie.

– Budynek zakupiono od nadleśnictwa, a nie od gminy ? zauważyła radna Urszula Hardy. – Czy rzeczywiście to my powinniśmy dofinansować? – dociekała.

– To na pograniczu prawa ? odpowiedział wójt. Zaczął jednak głośno rachować: – Gdybyśmy ciągnęli do tego domu wodociąg, to zapłacilibyśmy kilkaset tysięcy złotych. A wykopanie studni kosztuje jakieś trzy tysiące. Proponuję, byśmy dołożyli połowę tej kwoty ? wójt zamknął temat studni.

A ile za żłobek?

Dyskusję wśród radnych wywołało wprowadzenie stawki za wpis do rejestru żłobków i klubów dziecięcych. Opłata maksymalnie może wynosić tysiąc złotych. Są w okolicy gminy, które za wpis biorą 100 zł, są takie, które biorą 500, a nawet tysiąc. Radni koniec końców orzekli, że gmina powinna brać 500 zł, choć były głosy, by brała 300, a nawet, by brała symboliczną kwotę. Tę ostatnią propozycję wysunęła radna Hardy. – Rzadko u nas coś się otwiera, to po pierwsze ? argumentowała. Po drugie? – Chodzi o fundacje ? zauważyła radna. – A poza tym ? skwitowała ? jeśli się coś otwiera, to idzie ku dobremu, więc nie ma co brać za to pieniędzy.

A może sprzedać żuka?

Mieszkaniec Kotli zwrócił się z prośbą o sprzedaż żuka, który stoi dziś w remizie OSP Bielawy. Mieszkaniec chce zapłacić trzy tysiące złotych, bo żuk jest stary i ledwo chodzi.

– Odkąd strażacy z Bielaw dostali samochód z Siedliska, to tym żukiem prawie nie jeżdżą ? zauważył wójt Straus. Radnych to nie przekonało. – Takie żuki chodzą po 10 tysięcy ? dało się słyszeć na sali.

Koniec końców radni orzekli, że żuka sprzedać trzeba, skoro stoi i niszczeje. Pozostaje kwestia, za ile.

Potrzebny monitoring

– Kiedyś młodzi urzędowali pod wiatą, ale spłonęła. Przenieśli się na plac zabaw. Zniszczyli. Teraz urzędują na orliku i też niszczą ? grzmieli radni w trakcie czwartkowych obrad.

– Założyć bramki, zainstalować kamery ? postulowała radna Hardy, która w czwartek była najbardziej aktywna.

W kwestii bezpieczeństwa, radna Hardy wspomniała też niedawną imprezę. Młodzi byli tak głośno, że ktoś wezwał policję. Szkopuł w tym, że policjanci, jak przyjechali, to nawet nie wysiedli z samochodu. A imprezowicze hałasowali w najlepsze do białego rana!

Co z przedszkolem publicznym?

Jedno z lokalnych stowarzyszeń poprosiło gminę o pieniądze na dofinansowanie remontu pomieszczeń na prywatne przedszkole. Chodzi o 100 tys. zł, które gmina prawdopodobnie dołoży. W zamian nie będzie musiała płacić subwencji, co tylko do końca bieżącego roku da 7 tys. zł oszczędności w budżecie.

– Mam wrażenie, że pamięta się o prywatnym przedszkolu, a zapomina o publicznym ? zauważyła radna Agnieszka Adamów Czaykowska, przypominając choćby o fatalnym stanie kuchni, bo publiczne przedszkole remontów nie widziało od lat.

Gdy obrady komisji dobiegły końca, zaczęło się posiedzenie w sprawie wyborów, które zwołał wójt Straus.

PS

W trakcie obrad komisji ustalono też termin najbliższej sesji. Tę zaplanowano na piątek (31.08) na godzinę 8 rano. Przyjść może każdy.

Napisz komentarz »