REKLAMA

Komunikacja

Lelechów ma drogę

Opublikowano 25 sierpnia 2018, autor: PS

W środę (22.08.) Izabela Bojko przecięła kolejną wstęgę. Tym razem w Lelechowie. Prawie wszyscy są zadowoleni. Prawie, bo uwagi zgłosiła radna Moniką Ostrowską.

– To historyczny moment dla gminy i maleńkiego Lelechowa – zaczęła wójt. Inwestycja kosztowała 2 mln 266 tys. zł.

–  Nie byłoby tej drogi, gdyby nie pomoc administracji rządowej w terenie – przypomniała. Gmina dostała 1 mln 132 tys. zł dofinansowania z tzw. schetynówki, stąd na otwarciu obecność wicewojewody Roberta Palucha.

– Pamiętam jak fatalnie wyglądała ta trasa. Gratuluje gminie, że podejmuje takie wyzwania i remontuje drogi w miejscowościach, w których mieszka 50 osób – powiedział.

Dumni z wójt

Pochwał dla wójt i jej urzędników nie szczędził Józef Fuchs, wykonawca drogi.

– Każdej gminie życzę takich rządzących. Przy tak biegłych służbach, jakie ma pani wójt, nie mieliśmy żadnych problemów. A jak już się jakieś pojawiły, były duszone w zalążku. Wielu inwestorów tuż po podpisaniu umowy podchodzi do wykonawcy jak do intruza i tylko patrzy, jak go oskubać. Tutaj czegoś takiego nie było – chwalił.

Sołtys Barbara Malczuk wręczyła I. Bojko kwiaty. – Jesteśmy dumni z tego, że mamy taką wójt. Wielu sołtysów i włodarzy się przewinęło, a nikt nam nie zrobił drogi. Bardzo dziękujemy – powiedziała.

Jest drogo, będzie drożej

Po gromkich brawach małą łyżkę dziegciu dorzucił J. Fuchs.

– Panie wicewojewodo, niech pan dorzuci trochę pieniędzy starostwu i zrobimy jeszcze drogę powiatową do Lelechowa.

– Z tego co pamiętam, jeden ze starostów pochodzi z gminy Nowa Sól. Niech złoży wniosek – odpowiedział R. Paluch. – Oby tylko na tym nie ucierpiał – żartował. Przypomnijmy, wicestarostą jest Przemysław Ficner, sołtys Nowego Żabna. Ostatnio pisaliśmy, że został ukarany za to, że sprzeciwił się Waldemarowi Wrzesniakowi w sprawie remontu drogi do Buczkowa.

Do inwestycji w Lelechowie gmina nie musiała dokładać. J. Fuchs mówi, że to się może nie powtórzyć.

– Jeśli nie przybędzie ludzi ze wschodu, to w ogóle nie będziemy budować. Nie ma kim pracować. Ludzie powyjeżdżali na zachód. A ci biedniejsi, co siedzą na wioskach i mają trójkę dzieci, nie chcą pracować. Obraża się wykonawców mówiąc, że zawyżają ceny. To nieprawda. Wykonawca patrzy, żeby nie dołożyć do interesu i utrzymać jeszcze tę garstkę ludzi. Gdybym był wójtem, bałbym się robić inwestycje – mówi J. Fuchs.

Radna krytykuje

Radna Monika Ostrowska przyglądała się remontowi bardzo dokładnie. Nie zostawia na nim suchej nitki.

– Nie ma czym się chwalić. Dojazd do Lelechowa to nalewka na stary asfalt, ścięcie garbów i dolewka w miejscach, gdzie było profilowanie. Dopiero w samej wsi frezowano asfalt – mówi. Dodaje też, że wójt obiecywała co innego. – Podnieśliśmy ręce, bo zapowiadała, że zrobi inwestycję kompleksowo, czyli z chodnikami i oświetleniem, a położyła tylko asfalt – kończy radna.

 

Napisz komentarz »