REKLAMA

Sport

Radosny basket

Opublikowano 10 września 2018, autor: Jakub Kłyszejko

Stelmet Enea ma za sobą trzeci mecz kontrolny. Nasi przed własną publicznością pokonali BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski.

Stelmet Enea BC Zielona Góra – BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 108:97 (31:28, 31:28, 26:17, 20:24).

Stelmet: Starks 20, Savović 15, Hassell 14, Zamojski i Sokołowski po 13, Mokros 12, Koszarek 9, Hrycaniuk i Matczak po 6, Traczyk i Mąkowski po 0.

Stal: Scott 23, Nowakowski 16, Szymkiewicz 14, Tasić 11, Żołnierewicz i King po 8, Majewski i Chyliński po 7, Kowalenko 3, Kierlewicz, Małecki i Grudziński po 0.

Jedyny sparing we własnej hali zobaczyli tylko karnetowicze. Było na co popatrzeć. Drużyny grały bardzo skutecznie i efektownie. Widzieliśmy piękny blok na Michale Sokołowskim, celny rzut przez całe boisko Danila Tasicia i 27 trójek. Dla ostrowian była to pierwsza przedsezonowa gra pod wodzą nowego trenera Wojciecha Kamińskiego. W Stelmecie znów błyszczał Markel Starks. Widać, że będzie z niego duży.

Kolejny mecz kontrolny zielonogórzanie rozegrają w sobotę (08.09). Podopieczni trenera Igora Jovovicia powalczą na wyjeździe z CEZ Basket Nymburk.

– W naszej grze można było zobaczyć wiele dobrych momentów ? powiedział trener Jovović. – Widziałem odpowiednią energię, fajną skuteczność i zaangażowanie. Brakowało nam trochę instynktu killera. Prowadziliśmy dużą różnicą, a mimo to nie potrafiliśmy szybciej zamknąć spotkania ? ocenił szkoleniowiec.

– Był to całkiem szybki i ofensywny mecz ? przyznał Przemysław Zamojski. – Cały czas mocno pracujemy na treningach oraz szlifujemy nasz system w ataku i obronie. Musimy być bardziej konsekwentni, bo mamy problemy z utrzymaniem przewagi. Podkreślałem już wcześniej, że nowi fajnie wyglądają na tle drużyny. Wspieramy się na boisku i tak ma to wyglądać. Mamy równych zawodników i dziesięciu ludzi do grania. W tym sezonie czeka nas wiele spotkań, dlatego budujemy wytrzymałość. Kilku z nas wyjedzie na kadrę, ale potem wracamy do ciężkich treningów. Ważne, aby wypracować mocną defensywę, bo tam są największe rezerwy ? zakończył Zamoj.

Napisz komentarz »