REKLAMA

Sport

Stać nas na lepszy wynik

Opublikowano 10 września 2018, autor: Jakub Kłyszejko

Bartek Odwarzny na dobre zadomowił się w Nowej Soli. W kolejnym sezonie znów będzie pierwszoplanową postacią Astry.

Miałeś kilka ciekawych propozycji z innych klubów. Dlaczego zdecydowałeś się zostać w Astrze?

– To prawda. Odezwały się do mnie dwa okoliczne zespoły. Jedna propozycja była bardzo konkretna. Zostałem głównie ze względów prywatnych. Wszystko mam poukładane pod Nową Sól i tak będzie mi łatwiej.

Mieszkasz w Zielonej Górze. Kwestia dojazdów była chyba sprawą kluczową?

– Jasne. Grę w drugiej lidze łączę z pracą. Trasa Zielona Góra ? Nowa Sól jest bardzo fajna, a niedługo będzie jeszcze lepsza. Zbieramy się z chłopakami w jedno auto i razem dojeżdżamy. Kilkanaście minut i jesteśmy na miejscu.

Niedawno rozpoczęliście przygotowania. Wszystko odbywa się tradycyjnie, czy pojawiły się jakieś nowinki?

– Najpierw ruszyliśmy z siłą i przygotowaniem kondycyjnym. Przez pierwszy tydzień bazowaliśmy głównie na tym. Później było jeszcze bardziej intensywnie. Powoli wchodziliśmy na parkiet, gdzie dochodziła technika i pierwsze ćwiczenia z piłkami. Mieliśmy już kilka małych gierek, które zaczynają rywalizację na boisku.

Astra mocno się zmieniła. Twoim zdaniem będzie to silniejszy zespół?

– Drużyna zmieniła się w dużym stopniu. Nie wiem czy będzie silniejsza, ale na pewno bardziej doświadczona. To powinno przełożyć się na wynik.

Mocniejsza ławka rezerwowych może być dużym atutem?

– Tak. Trzeba podkreślić, że rok temu mieliśmy wielu młodych chłopaków, którzy przyszli do nas z Młodej Ligi. Teraz mamy mocniejszych zmienników i myślę, że pojawi się spora rywalizacja o miejsce w pierwszej szóstce. Konkurencja będzie zdecydowanie większa i dzięki temu jeszcze bardziej podniesie się poziom zespołu.

Szczególnie ciekawie zapowiada się rywalizacja dwóch nowych rozgrywających.

– Z Maćkiem znam się trochę dłużej i wiem, jaką grę preferuję. Znam też jego umiejętności. Artura widziałem tylko po drugiej stronie siatki. Będzie fajna rywalizacja, bo żaden z nich nie chce odpuścić.

Pierwszy sparing zagraliście w Sulęcinie. To dobrze, że od razu zaczęliście od mocnego uderzenia?

Ten mecz traktowaliśmy jak przetarcie. Powoli wdrażamy systemy tj. blok-obrona. Olimpia przygotowuje się od dłuższego czasu i dlatego nie patrzymy na wynik. Chcieliśmy spełnić swoje założenia taktyczne.

Tegoroczny sezon zapowiada się niezwykle emocjonująco. Będzie to najmocniejsza liga od lat?

– Chyba tak. Mocno uzbroiły się Głogów i Żagań. My też zebraliśmy chłopaków bardziej doświadczonych i ogranych. Wszystko zweryfikuje boisko. I tak najważniejsze będą play-offy, do których łatwo awansować. Tam powalczymy o jak najlepszą lokatę.

W klubie czuć ciśnienie na jeszcze lepszy wynik niż rok temu?

– Nie ma presji na czwórkę, dwójkę, czy turnieje barażowe. Każdy zawodnik chciałby poprawić ubiegłoroczny wynik i myślę, że jest to możliwe.

Niedługo reprezentacja Polski zacznie obronę mistrzostwa świata. Na co stać „Orły” Heynena?

– Wydaje mi się, że uplasujemy się w czwórce.

Napisz komentarz »