REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Królikowice znów najlepsze!

Opublikowano 22 września 2018, autor: Rafał Krzymiński

W sobotę (15.09) w Bytomiu Odrzańskim zorganizowano gminne dożynki.

Święto plonów zaczęło się mszą świętą w kościele parafialnym pw. Św. Hieronima. Na obrzędzie dożynkowym pod hasłem „Od ziarenka do bochenka” wystąpiły grupy śpiewacze „Stypułowianie” i gościnnie „Amazonki” z Bogatyni. Tanecznym krokiem pokazały jak dawniej uprawiano ziemię i skąd wziął się chleb.

Garstka, a wygrała!

W konkursie na najlepsze stoisko i najpiękniejszy wieniec dożynkowy rywalizowały Bycz, Drogomil, Królikowice, Małaszowice i Sobolice, czyli pięć z dziesięciu wsi w gminie Bytom Odrzański. Po raz drugi z rzędu zwyciężyły Królikowice. Na drugim stopniu podium znalazły się Małaszowice, a do grona triumfatorów po raz pierwszy wpisały się Sobolice, dowodzone przez energiczną sołtyskę Katarzynę Pasternak.

– W jury zasiadły bezstronne panie z Gorzowa i miały twardy orzech do zgryzienia – śmieje się K. Zielonka. – Poziom był bardzo wysoki. Oceniane były ekspozycja i estetyka stoiska, stopień trudności, wykorzystanie naturalnych materiałów i trafność ich wyboru – wylicza.

Przepis na sukces? – Po prostu dajemy z siebie wszystko – śmieje się Andrzej Pędziwiatr, sołtys Królikowic. – Z roku na roku zmniejsza nam się drużyna, została nas garstka, ale dzięki tym kilku życzliwym osobom trzymamy poziom.

Wystąpili zespół cygański Phenjoripe i Anna Dębicka&Family. A na koniec bytomianie potańczyli.

Starościną dożynek była Anna Szymczak.

– Postaramy się ten nasz bytomski chleb dzielić sprawiedliwie, choć nie wiem, czy to możliwe – mówił burmistrz Jacek Sauter. – Chciałbym, żebyśmy potraktowali to jako zobowiązanie, że chleba, czyli najważniejszego pokarmu nie zabraknie nikomu w naszej gminie. W ten sposób odwdzięczymy się za wspaniałą pracę naszych rolników – przekonywał.

Dobra zabawa

Dorotka Rybka zabrała na dożynki córki: Natalię, Julię i Amelię. Daleko nie miały, bo mieszkają na rynku. – Mogłyśmy zostać w domu i świętować przez okno – śmieje się Dorota. – Pogoda jednak dopisała, no i można było sobie podjeść.

Marzena Klimek z córką Lilianą i Andrzej Makowski z synem Igorem też nie narzekali.

Kolejki ustawiały się zwłaszcza po bigos z dzika przygotowany przez koło myśliwskie. Niektórzy domagali się podwójnych miseczek, ale myśliwi pilnowali, aby każdy miał szansę skosztować specjału. Palce lizać!

Przygotowali się dobrze

Organizatorem dożynek było Stowarzyszenie Społeczności Wiejskiej Gminy Bytom Odrzański. – Jestem zadowolona – nie ukrywa Katarzyna Zielonka z zarządu stowarzyszenia. – Od kilku lat jest podobnie, pokazuje się pięć wiosek, na szóstym stoisku my urzędujemy. – Podchodzimy do tej imprezy coraz bardziej profesjonalnie, zależy nam na podtrzymaniu wiejskiej tożsamości i kultywowaniu lokalnych tradycji – przekonuje.

Zielonka nie jest gołosłowna. Wioski nie przyjechały na bytomski rynek z marszu. W ramach przygotowań ekipy dożynkowe pojechały do Sierczynek koło Trzciela, które słyną w całym kraju z produkcji wikliny. Dzielne panie uczyły się wyplatać koszyki. Warsztaty wyplatania wikliny i dekorowania stanowisk odbyły się też w Małaszowicach. Tak się rozochociły, że nie zamierzają spoczywać na laurach. Wkrótce wybierają się do wioski Suchodół (gmina Brody) na warsztaty ceramiczne. Nauczą się samodzielnie „produkować” miseczki do ziemniaczanych potraw. Te umiejętności wykorzystają w praktyce w trakcie Święta Pieczonego Ziemniaka. – Bardzo zależy nam na tym, żeby zarówno dzieci, jak i osoby dorosłe spożywały, zdrową, naturalną i polską żywność, a nie przetworzoną „truciznę”.

Napisz komentarz »