REKLAMA

Kronika policyjna

Chciał ją zabić?

Opublikowano 22 września 2018, autor: PS

44-letni Jarek chwycił za nóż i ranił Edytę w szyję. Później tłukł jej głową o murek. Prokuratura chce go oskarżyć o usiłowanie morderstwa.

Wszystko wydarzyło się w środę (19.09.). Przy ul. Długiej w Nowej Soli trwała impreza, w trakcie której doszło do sprzeczki. 44-letni Jarek pokłócił się z rok starszą konkubiną Edytą.

– Tam ciągle były jakieś awantury. Często przyjeżdżała policja – mówią sąsiedzi.

Tym razem Jarek chwycił za nóż kuchenny. Zadał cios w szyję. Przestraszona kobieta wyrwała się i wybiegła przed budynek. Dogonił ją i chwycił za włosy. Zaczął uderzać głową o murek przed wejściem. Widać na nim ślady krwi. Na ulicę wybiegli sąsiedzi.

– Słychać było krzyki. Pobiegłem sprawdzić, co się dzieje. Zobaczyłem, że sąsiadka leży we krwi. Była przytomna. Miała ranę na szyi i na głowie. Jego już nie było. Uciekł – opowiada Adrian Majewski, który mieszka przy ul. Długiej. Wezwał karetkę. Ktoś zadzwonił też na policję. – Dostaliśmy informację, że na ulicy leży kobieta z podciętym gardłem – informuje Agata Towpik, z nowosolskiej komendy. Karetka zabrała ją do szpitala. Okazało się, że rany nie były poważne. Jeszcze tej samej nocy wypuszczono ją do domu. Policjanci zrobili obławę na nożownika. Zatrzymano go przed północą. Był pijany. W kajdankach trafił do policyjnego aresztu. Następnego dnia funkcjonariusze przesłuchali Edytę, ale nie chciała obciążać partnera.

Sprawę prowadzi nowosolska prokuratura. Śledczy zdradzają, że przyczyną awantury była zazdrość. Chcą oskarżyć 44-latka o usiłowanie zabójstwa.

– Nie przyznał się. Twierdzi, że cios był zadany przez przypadek podczas szarpaniny – mówi Tomasz Kulczycki, szef nowosolskiej prokuratury.

W piątek (21.09.) Sąd Rejonowy w Nowej Soli zdecydował, że mężczyzna trafi na trzy miesiące do aresztu. Odpowiada w recydywie. – Już wcześniej był karany za znęcanie się nad partnerką – mówi prokurator. Sąsiedzi mówią, że miał zakaz zbliżania się do kobiety.

– Mimo to wpuszczała go do mieszkania. Wiele razy mu wybaczała. Pewnie teraz też to zrobi – dodają.

Napisz komentarz »