REKLAMA

Wasze sprawy

I kto złamał prawo?

Opublikowano 06 października 2018, autor: Rafał Krzymiński

Prezydencki komitet nie powinien wieszać swoich plakatów na budynkach szkół – zaalarmowała nas kandydatka Platformy Obywatelskiej.

 W środę (3.10) zadzwoniła do redakcji Agnieszka Wildangier-Sznajder. Nauczycielka walczy o „przepustkę” do rady miasta z okręgu 4, który obejmuje m.in. al. Wolności, Fabryczną, Moniuszki i Odrzańską. Liczy na dobry wynik, choć z pokorą stwierdza, że o wszystkim i tak zdecydują wyborcy. Jej zdaniem w kampanii powinny obowiązywać równe reguły dla wszystkich. W poniedziałek (1.10) zwątpiła w to, że w mieście takie reguły obowiązują. – Na budynkach szkoły przy ul. Witosa i Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego przy Arciszewskiego, jak również na płocie magazynu przy ul. Dąbrowskiego wisiały plakaty kandydatów KWW Wadim Tyszkiewicz – mówi Wildangier-Sznajder. – Szkoły, kościoły i inne instytucje publiczne nie mogą agitować i taki proceder jest niezgodny z prawem. Jestem wyborcą pana Tyszkiewicza, w tym roku też na niego zagłosuję – przekonuje. – Nie mogę zgodzić się jednak na łamanie zasad, tak zostałam wychowana. Plakaty wisiały trzy dni, przez ten czas wyborcy mogli obejrzeć plakaty tylko jednego komitetu.

 W tej sprawie A. Wildangier-Sznajder napisała list do prezydenta Wadima Tyszkiewicza.

 – Kandyduję do rady miasta z okręgu numer 4, chciałabym mieć też możliwość wywieszenia plakatów wyborczych w miejscach gdzie wywieszane są plakaty Komitetu Wyborczego pana prezydenta Wadima Tyszkiewicza – czytamy w piśmie.

Nie nakręcajmy się

Prezydent Wadim Tyszkiewicz odesłał nas do Andrzeja Petreczki, wiceprzewodniczącego rady miasta. – Plakaty zostały rozwieszone w dobrej wierze, ale to nasz błąd – tłumaczy Petreczko. – Każdy komitet miał takie wpadki. Pani Agnieszka cztery lata temu też reklamowała się na płocie magazynu przy ul. Drzymały. Zgadzam się oczywiście z tym, że prawo powinno być równe dla wszystkich. Zdjęliśmy już te plakaty – zapewnia. – Nie nakręcajmy się, a szanujmy – apeluje.

 Stanisław Blonkowki, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Zielonej Górze komentuje: Nie można prowadzić agitacji, w tym wywieszać plakatów na budynkach użyteczności publicznej. Takie wykroczenia zgłasza się na policji. Grzywna wynosi od 50 do 1000 zł – uzupełnia.



Napisz komentarz »