REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Nowa rada, stary porządek

Opublikowano 27 października 2018, autor: FP

Jedenaście do dziesięciu – tak rozkładają się siły między komitetem Tyszkiewicza a opozycją w nowej radzie powiatu.

Choć rada powiatu przeszła spore przemeblowanie, komitet prezydenta Tyszkiewicza nie musi martwić się o większość. Wadimowcy zgarnęli jedenaście mandatów, czyli dokładnie tyle, ile trzeba, by swobodnie podejmować decyzje.

Nowi, choć nie anonimowi

Problemów z dostaniem się do rady nie miał starosta Waldemar Wrześniak, który pierwszy raz w życiu wziął udział w wyborach jako kandydat. Bezproblemowo reelekcję wywalczyli Romuald Fedorczak (najwięcej głosów ze wszystkich kandydatów – aż 2321), Jarosław Suski, Andrzej Dela, Jarosław Intek oraz Iwona Brzozowska. Nowe, choć nieanonimowe nazwiska w radzie to Marcin Kula (znany chociażby z organizacji Święta Bzów) czy Bogumiła Ulanowska, założycielka i szefowa firmy Omni Modo. Skład uzupełniają Andrzej Żuberek (były naczelnik wydziału gospodarki nieruchomościami w nowosolskim urzędzie miasta), Andrzej Staroszczuk (strażak ochotnik) oraz sekretarz powiatu, Sylwia Wojtasik.

Dziesięć opozycyjnych mandatów podzieliły między sobą trzy partie. Najwięcej wzięło PiS, bo aż pięć. Do rady powiatu wrócił Krzysztof Galerczyk. Danuta Kubicka skutecznie powalczyła o reelekcję, choć w poprzedniej kampanii reprezentowała komitet Tyszkiewicza. Problemów z dostaniem się do radny nie miał też wicestarosta Przemysław Ficner. Całkiem nowe nazwiska to Alina Śmigiel, zastępca kierownika USC w Kożuchowie i Łukasz Kempa, zaledwie 26-letni społecznik.

Trzech radnych będzie mieć PSL. Tylko trzech, bo w poprzedniej kadencji ludowcy byli największą siłą w radzie, dysponującą aż ośmioma głosami. Ze starej gwardii ostał się jedynie Andrzej Ziarek i Zygmunt Muszyński. Skład uzupełnił Andrzej Zwarycz, który w poprzedniej kadencji debiutował w radzie, ale z ramienia PiS.

Skromną, dwuosobową reprezentację w radzie powiatu będzie mieć też Koalicja Obywatelska. To duet Mariusz Stokłosa i Paweł Zwolski. Pierwszy jest byłym nowosolskim radnym, drugiego znają kibice, bo to prezes Korony Kożuchów.

I tylko ludowców żal

– To nie były wybory samorządowe – mówi Mirosław Olejniczak z PSL, który reelekcji nie wywalczył. – To były wybory polityczne, w których starli się zwolennicy PiS i antypisowcy. A żeby nie dopuścić PiS do władzy, głosowano na największy antypisowski symbol, czyli na wadimowców – mówi. To według niego miałoby tłumaczyć słaby wynik ludowców, mimo „najlepszych list i najefektywniejszej kampanii”. – Szkoda mi moich koleżanek i kolegów, którzy tak mocno zaangażowali się w te wybory. Ja 12 lat starałem się jak mogłem. Kiedyś ten koniec musiał nastąpić – komentuje.

O pracach rady w nadchodzącej kadencji mówi zaś tak: – Po euforii zwycięstwa należy podrapać się w głowę i w końcu połknąć tę żabę. Mam tu na myśli uchwały, które zobowiązały powiat do partycypacji w różnych projektach.

Sytuację ludowców skomentował też przewodniczący rady Jarosław Suski. – Zdziwił mnie słaby wynik PSL. Choć generalnie 14 proc. w skali powiatu nie jest złym rezultatem. Szkoda tych doświadczonych radnych – mówi. – Mam nadzieję, że praca rady w tej kadencji obejdzie się bez tąpnięć i konfliktów. Cieszy mnie to, że nowi radni to ludzie doświadczeni, mający wyrobioną markę – komentuje.

Sekretarz i starosta nic jeszcze nie wiedzą

Nie do końca jasna jest sytuacja Sylwii Wojtasik, sekretarza powiatu. Zapytana o to, czy zrzeknie się mandatu (bo takie można usłyszeć głosy), odparła: – Na razie cieszymy się wynikiem. Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, wciąż trwają ustalenia. Dziś stoję w rozkroku.

Gdyby jednak pani sekretarz zdecydowała się oddać mandat, na jej miejsce wskoczyłaby Iwona Gazińska, była dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 2, która w ubiegłym roku przeszła na emeryturę.

Wciąż otwarta pozostaje kwestia starosty. Już w kwietniu pojawiły się głosy, że Waldemara Wrześniaka miał zastąpić ktoś inny. Kto? Na giełdzie nazwisk od wiosny pojawił się tylko Andrzej Petreczko, choć sam zainteresowany zdecydowanie odcina się od tego typu spekulacji. Tymczasem Wrześniak nie chce jeszcze składać żadnych deklaracji. – Póki co zarząd pracuje po staremu – ucina.

Napisz komentarz »