REKLAMA

Wasze sprawy

Kubły niezgody

Opublikowano 04 listopada 2018, autor: FP

Brudne i popękane pojemniki na śmieci, to sól w oku mieszkańców kamienicy przy ul. Wandy. Zarzutów jest zresztą więcej, ale związek Eko-Przyszłość kategorycznie się z nimi nie zgadza.

Od śmieciowej rewolucji minęło już kilka ładnych lat, ale wciąż trafiają się mieszkańcy niezadowoleni z działalności związku Eko-Przyszłość. Tym razem pretensje mają lokatorzy kamienicy przy ul. Wandy. Podstawowy zarzut? – Nie odpowiadają na nasze pisma! – złości się Ryszard Wawrzyńczyk, który pokazuje dokumenty jeszcze z ubiegłego roku. – Nasze kubły na śmieci miały być myte i dezynfekowane według harmonogramu. Nie zrobiono tego ani razu! W sumie ominięto ponad 40 myć! – mówi pan Ryszard i pokazuje pismo, pod którym podpisała się cała wspólnota.

Na miejscu okazuje się, że zarzutów jest więcej. – Tych pojemników jest za dużo! – żali się Krystyna Pasterska, sąsiadka pana Ryszarda. – Zamiast tylu małych, przydałby się jeden duży kontener na odpady zmieszane. Kilka małych na segregowane i już!

– Śmieci jest teraz mniej, bo sąsiedzi się wyprowadzili – wtóruje pan Ryszard. – Po drugie kubły są popękane i można się skaleczyć. A po trzecie, tak jak w piśmie zaznaczyliśmy, nigdy nie były myte i dezynfekowane – mówi pan Ryszard i pokazuje grubą warstwę odpadków na dnie jednego z pojemników.

Eko-Przyszłość odpiera zarzuty. Krzysztof Karpiński, kierownik referatu ochrony środowiska wyjaśnia, że sprawa pojemników była już kilkukrotnie rozpatrywana. Za każdym razem skargi uznano za niezasadne. – Posesję wizytowali kilka razy pracownicy związku, a ostatni raz była to wspólna kontrola wraz z przedstawicielami sanepidu, podczas której zarzuty się nie potwierdziły. Osoba, która zgłasza co jakiś czas m.in., że pojemniki są dziurawe i brudne, wysyła pisma do przeróżnych instytucji – wyjaśnia.

Karpiński twierdzi też, że związek odpowiedział na pisma. – Na pismo z 24 maja 2017 związek odpowiedział 30 maja, nadając przesyłkę 5 czerwca – wyjaśnia.

– Związek stanowczo zaznacza, że pojemniki są w dobrym stanie technicznym, jak również sanitarnym – argumentuje Karpiński podpierając się zdjęciami z czerwca, wykonanymi podczas wspólnej kontroli z sanepidem.

Tymczasem mieszkańcy i tak wiedzą swoje. Twierdzą, że od tamtej pory stan pojemników znacznie się pogorszył. I argumentacji Eko-Przyszłości nie przyjmują.



Napisz komentarz »