REKLAMA

Sport

Nic mnie nie złamie

Opublikowano 24 listopada 2018, autor: Jakub Kłyszejko

Sebastian Niedźwiedź skończył wiek juniora, ale zostaje w Zielonej Górze. Wychowanek Kolejarza Rawicz mocno utożsamia się z naszym klubem, a kibice ciepło przywitali go na prezentacji.

Czas podsumowań wciąż trwa. Co powiesz o 2018 roku?

– Najbardziej cieszy mnie to, że zakończyłem go bez kontuzji. Nie było łatwo. Miałem trochę wypadków i nie wspominam go zbyt dobrze. Dużo się jednak nauczyłem i muszę wyciągnąć wnioski. Jestem bardzo zadowolony, że zostaję w Falubazie na kolejne dwa lata.

Mógłbyś zdradzić, jak wyglądały rozmowy z klubem?

– Były bardzo konkretne. Nie było wiele rozbieżności. Musiałem się mocno zastanowić, bo wiadomo, że w ekstralidze nie jest łatwo o jazdę. To była trudna decyzja. Prezes chciał, abym został w klubie i przekonał mnie do tego. Widziałem, że zależy mu na moim rozwoju. Postanowiłem zostać i podjąć wyzwanie.

Po zakończeniu wieku juniora zawsze przychodzi czas na zastanowienie. Miałeś sporo propozycji, długo zastanawiałeś się nad dalszą karierą?

– Nie ukrywam, że interesowało się mną sporo klubów z pierwszej i drugiej ligi. Nie mogłem narzekać na brak zainteresowania. Myślę, że podjąłem najlepszą decyzję i niedługo zaczynam przygotowania do nowego sezonu. Mam nadzieję, że w końcu wszystko ułoży się po mojej myśli. Nie stresuję się. Przeżyłem już tyle kontuzji, upadków i trudnych momentów, że nic mnie nie złamię. Będę starał się być coraz lepszym zawodnikiem.

Podejmujesz rękawicę w Falubazie, ale będzie można zobaczyć cię również na drugoligowych torach?

– Tak. Jestem już dogadany z drugoligowym zespołem, ale na razie nie mogę zdradzić nazwy, żeby ich nie wyprzedzić (śmiech). Muszę jeździć jak najwięcej, bo odpadły mi zawody młodzieżowe. Postaram się też o występy za granicą. Na razie jestem zadowolony.

Jak będą wyglądały twoje przygotowania przed nowym sezonem?

– Dużych zmian nie będzie. Wiem, co muszę poprawić. Na razie odpoczywam po ciężkim sezonie, ale już niedługo wracam do treningów.

Zaczynasz od przygotowania fizycznego?

– Bardziej chcę się skupić na wydolności. Sporo czasu poświęcę na bieganie, czy dynamikę. Na mięśnie nie narzekałem, ale zrobię wszystko, aby dyspozycja fizyczna była jak najlepsza.

Wakacje już za tobą?

– Niestety w tym roku zabrakło na nie czasu. Będę odpoczywał w gronie rodziny i znajomych. Wyjazdu za granicę raczej nie będzie.

Podczas prezentacji Falubazu zostałeś wręcz owacyjnie przywitany. Byłeś zaskoczony aż tak gorącym powitaniem?

– Liczyłem, że zostanę dobrze przywitany, ale nie spodziewałem się aż takiego przyjęcia. W ten zimny wieczór zrobiło mi się bardzo ciepło. To bardzo miłe. Daje to wielkiego kopa do dalszej pracy i jest ogromną motywacją. Będę starał się jak najlepiej reprezentować Falubaz. Kontuzje dość mocno mnie wyhamowały. To był duży problem. Chciałbym zapomnieć o złych momentach i w nowym sezonie dać sporo radości kibicom.

Napisz komentarz »