REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Uratowali niedoszłego samobójcę. Znowu!

Opublikowano 24 listopada 2018, autor: Michał Szczęch

– Normalna sprawa, przecież to nasza praca ? powtarzają sierż. Sebastian Sobol i sierż. Krystian Stolarz.

– Ludzkie życie ma wartość największą ? mówi Justyna Sęczkowska, oficer prasowa nowosolskiej komendy policji. Frazes? Być może. Ale właśnie tym mottem kierowali się sierż. Sebastian Sobol i sierż. Krystian Stolarz z wydziału prewencji. Gdy na numer alarmowy w poniedziałek (19.11) zadzwonił mieszkaniec gminy Otyń i zgłosił, że ktoś chce się zabić, panowie włączyli sygnały i ruszyli na miejsce.

Dwa promile

Zabić się chciał 42-latek. Policjanci zaczęli rozmawiać. I tak poprowadzili rozmowę, że mężczyzna przyznał im rację. Odstąpił od samobójstwa. Był wypity. Miał ponad dwa promile.

– Natychmiastowa reakcja policjantów z nowosolskiej jednostki spowodowała, że mężczyzna jest pod opieką lekarzy i jego życiu nic już nie zagraża ? komentuje J. Sęczkowska.

Na słowa uznania zasługuje też anonimowy mieszkaniec, który zawiadomił policję.

Nie pierwszy raz

Obydwaj sierżanci o sprawie mówią niewiele. – Normalna sprawa, przecież to nasza praca ? powtarzają. Odwołują się do słów roty przysięgi, którą złożyli, gdy wstępowali w szeregi policji.

Powiedzieć, że ratowanie życia jest dla nich codziennością, byłoby pewnie przesadą. Ale to może nie przypadek, że ta sama dwójka, czyli sierż. Sobol i sierż. Stolarz, 12 kwietnia również uratowała niedoszłego samobójcę. Wtedy, również po zgłoszeniu na numer alarmowy, weszli do mieszkania w Nowej Soli. Znaleźli tam młodego mężczyznę. Próbował popełnić samobójstwo. Był już nieprzytomny. Policjanci uratowali chłopaka. Wezwali pogotowie. Miał dwa promile.



Napisz komentarz »