REKLAMA

Sport

Emocje na własne życzenie

Opublikowano 27 stycznia 2019, autor: Jakub Kłyszejko

Nasi prowadzili do przerwy różnicą dwudziestu punktów, ale pozwolili rywalowi się rozpędzić. Na szczęście opanowali sytuację i pokonali akademików z Koszalina.

AZS Koszalin – Stelmet Enea BC Zielona Góra 72:81 (16:22, 21:35, 25:10, 10:14).

AZS: Thomas 23, Brandon 17, Papić 11, Tejić 8, Walters 7, Bochno 3, Jarecki 2, Surmacz 1, Zywert i Czujkowski po 0.

Stelmet: Koszarek 13, Zamojski i Starks po 12, Sokołowski 10, Sakić 9, Hrycaniuk 8, DeVoe 6, Mokros 5, Planinić 4, Matczak 2.

 

W szeregach gospodarzy debiutował doskonale znany w naszym kraju Torey Thomas. Były koszykarz Turowa, czy Rosy szybko zaaklimatyzował się w Koszalinie i mocno dał się we znaki naszym. Stelmet przez dwie kwarty grał bardzo dobrze. Szczególnie w drugiej, w której rzucił aż 35 punktów i z łatwością odjechał rywalowi. Wydawało się, że 24-punktowa przewaga jest wystarczająca, aby odnieść łatwe zwycięstwo. Nic z tego. Dość niespodziewanie naszym przytrafił się kilkuminutowy przestój. Piłka przestała wpadać do kosza AZS-u, a ten napędzał się z każdą kolejną akcją. Nie pomagały przerwy brane przez trenera Igora Jovovicia. Niewesoło zrobiło się w 34. minucie meczu. Przy wyniku 70:72 ekipa z Pomorza była bardzo blisko Stelmetu. W decydujących momentach górę wzięło doświadczenie zielonogórzan. Na uwagę zasługuje skuteczność rzutów za trzy punkty. Stelmet trafił aż 11 z 14 „trójek” (78.6%).

Napisz komentarz »