REKLAMA

Kultura, Oświata

Wielka przeprowadzka!

Opublikowano 27 stycznia 2019, autor: FP

Już w poniedziałek w budynku dawnego „Odlewniaka” znów zabrzmi dzwonek na lekcje.

Co robią nauczyciele i uczniowie „Elektryka” w ferie? Przeprowadzają się. Przez dwa tygodnie między budynkami na ulicach Witosa i Kościuszki krążyły auta wyładowane ławkami, krzesłami i wszelkim sprzętem. Przypomnijmy: „Elektryk” przenosi się do budynku po „Odlewniaku”.

– Przeprowadzamy się małymi porcjami każdego dnia, żeby nie było kolizji – wyjaśnia dyrektor Grzegorz Königsberg. – Poprosiłem nauczycieli o pomoc, bo mogę ich tylko poprosić. Uczniów zresztą też – dodaje.

Częściowo opróżnione zostały oba budynki przy ul. Witosa, przeniesiono też część wyposażenia z jednego do drugiego. – Przez krótki czas lekcje będą odbywać się we wszystkich możliwych budynkach, ale to tylko do czasu egzaminów zawodowych w lutym – wyjaśnia Königsberg.

Budynek B przy ul. Witosa (stary internat) zostanie opuszczony do końca marca. Budynek A, przy pomyślnych wiatrach, do końca sierpnia 2020.

Pomnik? Pomnik zostaje!

Szkolne korytarze urządzono w odcieniach szarości. – Może nie jest to przepiękne, ale jest funkcjonalne. Mi podobają się te korytarze. Choć niektórzy mówią, że jest jak w szpitalu – żartuje dyrektor szkoły.

Kilka klas jest większych niż inne. Dodatkowo wyposażone są w zaplecza, gdzie będzie można trzymać np. odczynniki chemiczne czy stroje do przedstawień teatralnych. – W edukacji ważna jest przestrzeń. Na zachodzie to widać – komentuje dyrektor. Cały budynek ma 4,6 tys. m kw.

Po remoncie udało się wygospodarować m.in. pomieszczenie na izbę pamięci. W przeszklonym pokoju ze specjalnie zaprojektowanym oświetleniem znajdą się pamiątki po „Elektryku”, Odlewniaku” i Centrum Kształcenia Praktycznego.

W związku z tym, że uczniowie do hali sportowej będą mieć rzut beretem (między budynkami powstanie łącznik), małą halę przy budynku szkoły postanowiono przerobić na aulę. System nagłośnienia osobiście zaprojektował, wykonał i zamontował wicedyrektor Sławomir Kalisz.

W auli jest też scena, którą wymierzono specjalnie tak, by zmieściła się na niej orkiestra „Elekrtyka”. Dodatkowo aula pomieści ok. 80 osób, gdy przyjdzie do pisania egzaminów.

A wszystko to przy elektrycznie sterowanych oknach i wentylacji. – Nawet możemy je uchylić o tylko tyle –  Königsberg lekko rozchyla palce.

Co zostało z oryginalnego wyposażenia „Odlewniaka”? – Pomnik przed szkołą! – wypala dyrektor. – Wszyscy się nas pytają czy będziemy go likwidować. Nie. Doprowadzimy go do stanu pierwotnego. Będzie piaskowany i bezbarwnie polakierowany – dodaje.

Pismo w sprawie sklepiku

Budynek niemal w całości przystosowany jest do osób poruszających się na wózkach. – W tej chwili w „Elektryku” nie uczy się nikt na wózku, ale w przeszłości zdarzali się tacy uczniowie. Szkoła dostosowana do ich potrzeb może być sporym magnesem podczas rekrutacji – wyjaśnia Königsberg pokazując kolejne piętra i zakamarki szkoły.

Gotowe jest też pomieszczenie na szkolny bar. – Sklepik prowadzić będzie podmiot zewnętrzny. Dostaliśmy pismo od uczniów, że chcą tego samego najemcę. No ale tak nie możemy zrobić, musi być przetarg – mówi dyrektor.

Iwonie Marciniec w przeprowadzce pomagali Sebastian i Wiktoria z IIA i IIB. – To naprawdę ochotnicy. Nie zostali wyznaczeni tylko dobrowolnie zgłosili się do pomocy – mówi nauczycielka. – Ci co nosili wcześniej, byli już tak zmęczeni, że musiałam szukać innych – dodaje.

Do nowego gabinetu wprowadza się też szkolna pielęgniarka Maria Stefaniuk. -Lepszy! Nowy! – zachwala swój nowy gabinet na piętrze. – Wcześniej to trochę norka była, w takim korytarzyku. Nie wszyscy mogli znaleźć – dodaje Königsberg.

Kamery i karty

W budynku przy ul. Kościuszki będzie znajdował się mózg całego kompleksu szkolnego. – Alarmy, zamykanie drzwi – wylicza dyrektor. – Portier z ul. Kościuszki będzie obsługiwał np. osoby które chcą wejść do budynku przy ul. Piłsudskiego. Dzięki kamerom – wyjaśnia. Zresztą, w samym tylko byłym „Odlewniaku” porządku strzec będzie kilkadziesiąt kamer.

Uczniowie dostaną karty magnetyczne, które będą jednocześnie legitymacją, identyfikatorem i kluczem do drzwi.

Gdyby tego było mało, na każdym piętrze do dyspozycji uczniów będą dwa telewizory. – W przetargu było pięć, ale rada rodziców ufundowała kolejne cztery. Będziemy tam wyświetlać ogłoszenia, zastępstwa czy puszczać muzykę – wylicza szef szkoły.

Tymczasem pierwsza lekcje w nowych klasach już w poniedziałek – Uczniowie dostali już komunikaty. Ale i tak pewnie ktoś się pomyli. Przecież ja  też się spóźniłem ostatnio, bo zamiast tu poszedłem na ul. Witosa – żartuje Königsberg.

Napisz komentarz »