REKLAMA

Sport

Zrywami meczu się nie wygra

Opublikowano 03 lutego 2019, autor: Jakub Kłyszejko

Stelmet zaczął od serii 7:0 i na chwilę obudził się w trzeciej kwarcie. Dwa dobre momenty to zdecydowanie za mało, aby sięgnąć po zwycięstwo w lidze VTB.

Stelmet Enea BC Zielona Góra – Jenisej Krasnojarsk 72:83 (18:20, 15:24, 24:21, 15:18).

Stelmet: Starks 16, DeVoe 14, Planinić 11, Hrycaniuk 10, Sakić 7, Sokołowski 6, Zamojski 4, Koszarek i Matczak po 2, Mokros 0.

Jenisej: Young 16, Meiers 15, Harrison 13, Roberson 11, Goldyrev 9, Zakharov 8, Kanygin 6, Lukashov 3, Komissarov 2, Bruesweitz i Mitusov po 0.

W meczu z Jenisejem zobaczyliśmy to gorsze oblicze Stelmetu. Początek był bardzo obiecujący, bo zielonogórzanie rozpoczęli od serii 7:0. Później z akcji na akcję coraz groźniejsi byli Rosjanie. Nasi popełniali druzgocącą liczbę strat. Sam Markel Starks aż sześć razy oddał piłkę rywalom. Podopieczni Igora Jovovicia znów stracili skuteczność z dystansu. Jenisej grał solidnie i nie popełniał prostych błędów. To w zupełności wystarczyło. Przyjezdnym nie przeszkadzała zmiana czasu, ani długa podróż do Zielonej Góry, na co dość często narzeka Stelmet. Nasi oddychali rękawami i zdołali zerwać się tylko na chwilę. W trzeciej kwarcie doszli rywala na pięć punktów. Niestety chwilę później Adam Hrycaniuk został ukarany przewinieniem technicznym i goście ponownie zbudowali swoją przewagę. Bezpieczny wynik bez większych problemów dowieźli do końca i mocno odskoczyli Stelmetowi w tabeli VTB. Jenisej ma już sześć zwycięstw, zaś Stelmet tylko trzy.

– Był to dla nas ciężki mecz. Wiedzieliśmy, że rywal jest po długiej podróży i chcieliśmy to wykorzystać – powiedział Jarosław Mokros.- Nie trafialiśmy wielu łatwych rzutów, nasza koncentracja też nie była na odpowiednim poziomie. Podjęliśmy walkę w trzeciej kwarcie, ale Rosjanie to przetrzymali i kontrolowali całe spotkanie. Nie chcemy szukać wytłumaczeń i usprawiedliwiać się trudnym kalendarzem. Tak będzie praktycznie do końca sezonu i my o tym wiedzieliśmy – podsumował Mokros.

Napisz komentarz »