REKLAMA

Komunikacja

Węzeł rozwiąże problem?

Opublikowano 24 lutego 2019, autor: FP

Nowosolski przedsiębiorca zbiera podpisy pod petycją. Chce, by na wysokości strefy przemysłowej powstał jeszcze jeden zjazd z trasy S3.

Nowa Sól ma swój węzeł na S3, tuż za miastem, przy wylotówce na Kożuchów. W razie czego można też skorzystać z węzła na południu, przed Nowym Miasteczkiem lub na północy, za Niedoradzem. Ten ostatni nie posiada jednak zjazdów we wszystkich kierunkach.

Mieszkańcy północnych rejonów miasta, sąsiednich wsi w gminie Otyń czy firmy na północnej strefie, do najbliższego węzła muszą pokonać ok. 6-7 km. Jeszcze jeden „ślimak” czy „koniczyna” na wysokości strefy z pewnością poprawiłaby komunikację tych okolic.

–  W sumie problem dotyczy ok. 16 tys. ludzi – mówi Tomasz Minkiewicz, przedsiębiorca z Nowej Soli, który właśnie jest w trakcie zbierania podpisów pod petycją w sprawie budowy nowego węzła na S3. – Dlaczego ja? Przy tego typu akcjach musi być ktoś do kontaktu. Padło na mnie, choć pomysł jest efektem rozmów w szerszym gronie – wyjaśnia i od razu zaznacza: – Nie robię tego, żeby się lansować, tylko po to, żeby zrobić coś dla ludzi.

Podpisy zbierane są w miejscowościach gminy Otyń (m.in. Ługach, Zakęciu czy Modrzycy), na nowosolskim Pleszówku, ale też na strefie przemysłowej. – Myślę, że na przełomie lutego i marca petycja może trafić do urzędu marszałkowskiego – mówi Minkiewicz, który nie ukrywa, że wciąż szuka do pomocy kogoś, kto posiada specjalistyczną wiedzę na temat dróg.

Wiadukt, czyli pół węzła już jest.

Liczba mieszkańców i pracowników, którzy korzystaliby z węzła to pierwszy argument za jego budową. Drugim, równie istotnym, jest chęć wykorzystania istniejącej już infrastruktury. Pomysł zakłada wybudowanie „ślimaka” z wykorzystaniem istniejącego już wiaduktu nad S3. Chodzi o wiadukt stojący nieco na uboczu, przed Zakęciem (jadąc od Nowej Soli), dokładnie na wysokości strefy przemysłowej. Według pomysłodawców to znaczna oszczędność, bo wystarczyłoby dobudować zjazdy, by powstał pełnoprawny węzeł. – Ciężko mówić o kosztach, ale kilka lat temu wybudowanie wiaduktu to było 15 mln zł – mówi Minkiewicz.

Ale petycja nie tyczy się tylko i wyłącznie rozwiązań drogowych. W piśmie jest też mowa o budowie przystanku kolejowego. – Już w połowie lat 80. władze rozważały budowę przystanku kolejowego „Nowa Sól Północ”, który obsługiwałby Pleszówek i gminę Otyń. Wtedy strefy nie było. Dziś mamy mnóstwo fabryk, ale peronu jak nie było tak nie ma – przekonuje nowosolski przedsiębiorca.

Chyba powinnam o tym wiedzieć?

Minkiewicz podkreśla, że mieszkańcy od których zbierał podpisy bardzo cieszyli się z faktu, że ktoś się nimi zainteresował. Problem w tym, że wielu z nich zaczęło mylić inicjatywę z inwestycją gminy Otyń, która chce wybudować obwodnicę Konradowa i przy okazji lepiej skomunikować wieś Ługi. Tam również ważną rolę odgrywa wiadukt nad trasą S3. – Tyle tylko, że to są dwie różne sprawy, dwa różne wiadukty i dwa różne miejsca – mówi Minkiewicz.

Burmistrz Otynia Barbara Wróblewska, nie ukrywa, że w weekend jej telefon był rozgrzany do czerwoności. – Jeśli ktoś zbiera podpisy na terenie mojej gminy, to chyba powinnam o tym wiedzieć – mówi. – Nie mam pretensji, ale najpierw powinniśmy chyba porozmawiać, bo ludzie do mnie dzwonią, a ja, szczerze mówiąc, niewiele wiem. Więc trudno mi jakkolwiek komentować tę inicjatywę – wyjaśnia Wróblewska i dodaje, że jest umówiona z Minkiewiczem na spotkanie w przyszłym tygodniu.

– Jestem zdania, że każda inicjatywa związana z rozbudową infrastruktury jest warta poparcia – mówi z kolei Łukasz Rut, szef nowosolskiego oddziału Organizacji Pracodawców Ziemi Lubuskiej, który prywatnie zna Minkiewiecza od dziecka. Podkreśla jednak, że jego komentarz w sprawie jest tylko i wyłącznie jego zdaniem i nie należy go wiązać ze stanowiskiem czy zaangażowaniem OPZL, bo takowego nie ma. – Inna sprawa, na ile budowa takiego zjazdu jest realna. Nie weryfikowałem tego w żaden sposób. Zdaję sobie bowiem sprawę, o jak skomplikowanym procesie mówimy – zastanawia się Rut. – Ale oczywiście sam pomysł, jako oddolna inicjatywa obywatelska, zasługuje na to, by mu przyklasnąć – dodaje i deklaruje podpisanie petycji.

Napisz komentarz »