REKLAMA

Sport

Kosz bierze, żużel grymasi

Opublikowano 02 marca 2019, autor: Jakub Kłyszejko

Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki chce jeszcze mocniej pomóc naszym czołowym klubom. Z łatwością dogadał się ze Stelmetem Eneą. Sytuacja na linii miasto-Falubaz była bardzo napięta.

Umowa ze Stelmetem opiewa na milion złotych. To tylko część pomocy, którą otrzyma aktualny lider ekstraklasy. Za drugi milion miasto stanie się udziałowcem spółki.

Dużo bardziej skomplikowana jest sytuacja Falubazu. W klubie odbyło się już walne zebranie. Współudziałowcy nie potrafili się jednak dogadać. Na ten moment najwięcej do powiedzenia mają Robert Dowhan, Stanisław Bieńkowski ze Stelmetu oraz Zdzisław Tymczyszyn z Intry. Janusz Kubicki chce dokapitalizować spółkę, ale na razie nie otrzymał zgody współwłaścicieli.

Miasto wydało w tej sprawie oświadczenie: „Zielona Góra deklaruje chęć współpracy z Zielonogórskim Klubem Żużlowym na partnerskich zasadach. Przypominamy, że stosowna uchwała Rady Miasta została już podjęta. Jesteśmy przygotowani do zakupu udziałów w spółce ZKŻ SSA. Przekazując milionowe wsparcie do klubu gwarantujemy bezpieczeństwo i płynność finansową spółki. Tym samym jako Miasto Zielona Góra chcemy mieć takie samo prawo do udziałów jak pozostali właściciele. Apelujemy do udziałowców klubu o profesjonalne podejście do tematu zabezpieczenia finansowego spółki. Liczymy na udaną współpracę” – tak brzmi oficjalny komunikat.

Dwa lata temu Zielona Góra dotowała Falubaz kwotą 1,35 miliona złotych. W ostatnim sezonie klub dostał 1,5 miliona. Po wejściu miasta do spółki, miałby otrzymać dwa razy tyle. Po zakontraktowaniu Nickiego Pedersena i Martina Vaculika budżet znacząco urósł.

Tuż przed zamknięciem „Regionalnej” współwłaściciele jednak doszli do porozumienia. Miasto w niedługim czasie zostanie udziałowcem klubu, a właściciel Stelmetu Stanisław Bieńkowski odkupi akcje od Zdzisława Tymczyszyna.

Napisz komentarz »