REKLAMA

Aktualności, Sport

Zagrali nawet z Masajami

Opublikowano 02 marca 2019, autor: Michał Szczęch

Elżbieta i Stanisław Michalczewscy z Jesionki, gdy jadą na zagraniczną wycieczkę, to zawsze szukają hotelu z boiskiem do siatkówki. W Kenii stoczyli bój przez siatkę z Masajami, w Egipcie z Egipcjanami. A w Turcji zorganizowali mistrzostwa hotelu, oczywiście w siatkówkę!

Sport kochają od… zawsze. Stanisław do dziś wspomina grę w piłkę nożną w drużynie na Śląsku. Elżbieta grała na Śląsku w siatkówkę. – Mieliśmy po naście lat ? opowiadają. – Kto wie, może to również sport zbliżył nas do siebie?

Po ślubie należeli do Ludowych Zespołów Sportowych, tych amatorskich. Miłość do sportu widocznie mają w genach. Ta przeszła na dzieci. Jedna z córek państwa Michalczewskich została szczypiornistką.

Godziny spędzone

na odbijaniu piłki

Na początku Elżbieta i Stanisław udzielali się w amatorskim zespole siatkarskim jako zawodnicy, później również jako prowadzący zespół. Tak było jeszcze na Śląsku, w Lubinie. Zachęcali do gry młodzież. I sąsiadów. Gdy pod ich blokiem wybudowano boisko, spędzali tam długie godziny na odbijaniu piłki. Jak kilka lat temu sprowadzili się do Jesionki, to wystartowali w turnieju plażówki zorganizowanym przez wójta. Ba! Zaproponowali, że będą ten turniej organizować co rok. I organizują na przełomie maja i czerwca nad jeziorem Rudno. Podobno zawodnicy w trakcie turnieju latają tak wysoko nad siatką dzięki pysznemu ciastu i grochówce.

To nas integruje

Co to jest jeden turniej w roku? Dla Elżbiety i Stanisława to na pewno wyzwanie, bo trzeba znaleźć sponsorów, wszystko przygotować, przyciągnąć chętnych do gry. Pomagają znajomi z Przylepu, Zielonej Góry, Nowej Soli, Wałbrzycha, Lubina, Głogowa, którzy mają domki w Jesionce.

Jakby tego wszystkiego było mało, państwo Michalczewscy nie tylko jeżdżą na okoliczne turnieje, ale też do pobliskiego Kolska. Tam kilka razy w tygodniu prowadzą dla młodzieży i dorosłych zajęcia z gry właśnie w siatkówkę.

– To nas integruje, zbliża do siebie. Zresztą ? mówią ? siatkówka jest najlepszym sposobem na zawiązywanie znajomości. Właśnie dzięki siatkówce mamy znajomych prawie na całym świecie.

Gdy jadą na zagraniczną wycieczkę, to zawsze szukają hotelu z boiskiem. W Kenii stoczyli bój przez siatkę z Masajami, w Egipcie z Egipcjanami. A w Turcji zorganizowali mistrzostwa hotelu! Stoczyli wtedy pamiętny mecz z parą z Ukrainy. Pamiętny, bo pan i pani łącznie mieli prawie 150 lat!

 

Siatkówkę zaszczepią w kole?

Wspomnienia z siatkarskich boisk państwo Michalczewscy gromadzą w albumach. O siatkarskich sukcesach, tych mniejszych i większych, przypominają też puchary, medale, dyplomy.

Wkrótce miłość do siatkówki państwo Michalczewscy być może zaszczepią w miejscowym kole gospodyń, któremu od niedawna szefuje Elżbieta. Kto wie, może w Jesionce powstanie pierwszy zespół siatkarski złożony z członkiń i członków wiejskiego koła gospodyń?

Napisz komentarz »