REKLAMA

Sport

Zasługujemy na lepszą piłkę

Opublikowano 30 marca 2019, autor: Jakub Kłyszejko

Obrońca reprezentacji Polski i wychowanek UKP Zielona Góra oglądał z trybun mecz Stelmetu z Polskim Cukrem. Tomasz Kędziora rozgrywa świetny sezon w Dynamie Kijów. Jest pierwszoplanową postacią wicemistrza Ukrainy i podstawowym graczem selekcjonera Jerzego Brzęczka.

Jak podobał się hit ekstraklasy? Śledzisz wyniki Stelmetu?

– Dzisiaj akurat miałem wolne i po reprezentacji zostałem dwa dni w Polsce. Kolega zaprosił mnie na mecz Stelmetu. Jeżeli jestem w domu, to staram się przychodzić na koszykówkę. Śledzę na bieżąco ich wyniki. Akurat trafiło mi się super widowisko i tylko szkoda, że przegraliśmy ostatnim rzutem.

Krótki odpoczynek pozwoli naładować akumulatory przed powrotem na Ukrainę?

– Dokładnie. Trochę wolnego zawsze się przyda. W tym sezonie rozegrałem już sporo meczów i chwila oddechu jest wręcz wskazana.

Dwa zwycięstwa i fotel lidera. W kadrze wszystko poszło tak jak chcieliście?

– Naszym celem było zdobycie sześciu punktów. Mocno się na to nastawialiśmy, włożyliśmy mnóstwo pracy i cieszymy się, że zrealizowaliśmy zadanie.

Rozegrałeś dwa mecze w podstawowym składzie. Czujesz zaufanie selekcjonera?

– Tak. Jeżeli gram od pierwszych minut i mogę pomóc drużynie, to bardzo się z tego cieszę. Chcę się odwdzięczyć jak najlepszą grą.

Za tobą fajna przygoda w europejskich pucharach. Aż szkoda, że zakończyła się na Chelsea.

– No tak. Trafił się nam bardzo trudny przeciwnik. To już najwyższa europejska półka. Gorzej nie można było wylosować. Rywal zagrał świetne spotkania. Cieszę się, że tak daleko zaszliśmy. Zobaczymy, jak będzie w przyszłym roku.

Jak żyje się w Kijowie?

– Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. To super miasto. Polecam każdemu odwiedzenie Kijowa.

Liga ukraińska jest rzeczywiście ligą dwóch drużyn?

– Są jeszcze inne niezłe ekipy tj. Zoria, czy Oleksandria. To nie tylko Szachtar i Dynamo, choć właśnie te dwie drużyny są największymi markami. Gramy w pucharach, ale reszta również prezentuje ciekawy poziom.

Tata jest trenerem w Falubazie. Śledzisz wyniki i sytuację zielonogórskiej piłki?

– Widziałem, że chłopaki są na pierwszym miejscu w czwartej lidze. Mam nadzieję, że awansują i będą szli w górę lig. Zielona Góra zasługuje na dużo więcej. Liczę na to, że lubuskie doczeka się w końcu lepszej piłki. Jestem stąd i ten region jest mi bardzo bliski.

Na kadrze jest was kilku z naszego regionu. Rozmawiacie o lubuskiej piłce?

– Tak. Ostatnio z Łukaszem Fabiańskim rozmawialiśmy o Słubicach, Sulechowie i naszej okolicy. Jesteśmy z jednego regionu i to jest fajne.

Napisz komentarz »