REKLAMA

Polityka

Nie będzie wojny

Opublikowano 20 kwietnia 2019, autor: Patryk Świtek

Kibicuję Wadimowi, żeby wystartował do senatu – mówi Robert Dowhan i zapowiada, że w okręgu nowosolskim nie będzie mu wchodził w drogę.

To, że Wadim Tyszkiewicz wystartuje w wyborach parlamentarnych jest już niemal pewne. Przynajmniej raz w tygodniu pisze na Facebooku, że niedługo się zwija, a kilka tygodni temu w wywiadzie dla swojego biuletynu wspomniał o senacie. Wizyta Waldemara Sługockiego na sesji powiatu, pokazuje, że jest już dogadany z Platformą. Prawdopodobnie wystartuje z okręgu Nowa Sól, Wschowa, Żary, Żagań. Przypomnijmy, cztery lata temu mieszkańcy tych powiatów wybrali Roberta Dowhana (PO) – zdobył 39 tys. głosów. W. Tyszkiewicz nie będzie jednak musiał z nim rywalizować.

– Sam go namawiałem do startu – mówi R. Dowhan i wspomina jedno ze spotkań. – Powiedziałem Wadimowi, że Nowa Sól już się nie zawali i że jego osoba jest potrzebna w parlamencie – opowiada senator Platformy.

– Nie mam mowy o tym, że będziemy ze sobą rywalizować. Nie będzie wojny między nami. Będę mu kibicował i pomagał w kampanii. Na pewno nie będę utrudniał. W końcu tworzymy dużą koalicję, a z tego co pamiętam to Wadim należy do Nowoczesnej – dodaje. Jego zdaniem prezydent Nowej Soli powinien już dawno być w Platformie.

– Kiedyś złożył do nas aplikację, ale pani Bukiewicz go nie przyjęła, co nie było dobrym posunięciem – mówi.

R. Dowhan chciałby kandydować w Zielonej Górze. – Już wstępnie rozmawialiśmy o tym z przewodniczącym Sługockim.

Rywala Tyszkiewiczowi wystawi PiS, ale jeszcze nie ma decyzji, kto to będzie.

– Może ktoś z Nowej Soli, może z Żagania, może ze Wschowy – mówi Marek Ast,  szef partii w regionie. Na pewno ta osoba, będzie miała duże szanse, żeby wygrać z Tyszkiewiczem, bo wybory do senatu różnią się od tych do miasta. Notowania w partii przekładają się na głosy senatorskie – mówi poseł.

Cztery lata temu kandydował Robert Paluch. Zdobył ponad 32 tys. głosów.

– Wciąż jest zawieszony w partii, więc to oczywiste, że nie może być naszym kandydatem. Musimy poczekać na rozstrzygnięcie tej sprawy – mówi M. Ast.

Napisz komentarz »