REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Zrobią chodnik, wytną drzewa?

Opublikowano 07 kwietnia 2019, autor: Rafał Krzymiński

Zakęcie doczeka się nowego chodnika do torów. Aby zrealizować tę inwestycję, prawdopodobnie trzeba będzie wyciąć cześć drzew.

Czesław Garnczar ma dom przy małej alei, w sąsiedztwie sklepu spożywczego. Rośnie tu kilka lip i kasztanowce. Te ostatnio zabezpieczono przed szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem. Wygląda na to, że urzędnicy próbują je ratować. Tymczasem mówi się o wycince wszystkich drzew. – Przyznam szczerze, że się do nich przyzwyczaiłem – śmieje się Czesław. – Jesienią troszkę dają mi się we znaki, zrzucając liście. I muszę się nagrabić. Korzenie uszkadzają też czasem kable podziemne do sieci. Nie jestem jednak zwolennikiem wycinania zdrowych drzew. Wiadomo, chodnik jest potrzebny, ale można chyba jakoś te lipy i kasztanowce ominąć?

– Nie rozumiem, dlaczego chcą wyciąć te drzewa, skoro po drugiej stronie jest wystarczająco dużo miejsca na chodnik – upiera się starszy mężczyzna.

 Stare i spróchniałe

O inwestycję zapytaliśmy sołtysa Zygmunta Mielcarka. – Mottem mojego urzędowania jest bezpieczeństwo mieszkańców, czyli przede wszystkim budowa dróg i chodników – przekonuje. – Droga w Zakęciu jest przelotowa. Młodzi ludzie lubią spróbować swoich sił na motocyklach wyczynowych. Samochodów nie brakuje. Ten kilometr chodnika do torów kolejowych, może zapobiec tragedii. Mieszkańcy boją się o swoje dzieci.

Mielcarek nie zna projektu inwestycji. Wiadomo tylko, że poza chodnikiem, nowy dywanik asfaltowy zyska też jezdnia. Ma zamiar powalczyć o wartościowe drzewa np. wiekowy jesion w pobliżu torów. Jego zdaniem bez problemu drogowcy otoczą go wysepką i w ten sposób ocalą. Za wspomnianymi lipami i kasztanowcami płakać nie będzie, są bowiem stare i spróchniałe. I prędzej czy później, złamałyby się pod wpływem silnego wiatru.

Napisz komentarz »