REKLAMA

Kronika policyjna

Śmiertelny cios

Opublikowano 07 kwietnia 2019, autor: Patryk Świtek

22-latek z Nowej Soli odpowie za śmierć 31-letniego Wojtka. Pobił go przed jedną z dyskotek w Gorzowie Wielkopolskim.

Do tragedii doszło w nocy z soboty na niedzielę (30-31.03.). Wojtka na mieście spotkał jego przyjaciel Roman. – To było godzinę przed zdarzeniem. Był na trzydziestych urodzinach u kolegi. Powiedział, że idzie teraz na balety. Poszedł do klubu Viva Disco w centrum Gorzowa – opowiada.

Tam doszło do sprzeczki z 22-latkiem. Co nowosolanin robił w Gorzowie Wielkopolskim? To na razie jest zagadką.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyjechał ze znajomymi na imprezę – mówi Roman Witkowski rzecznik prokuratury okręgowej w Gorzowie Wlkp. Podobno poszło o kobietę. Do bijatyki doszło przed klubem, ok. 4.00 nad ranem. W pewnym momencie 22-latek zadał Wojtkowi cios w głowę, który go powalił. Kiedy chłopak nie odzyskiwał przytomności podeszli do niego świadkowie bójki. Okazało się, że nie oddycha, nie ma też tętna. Jedna z kobiet zaczęła go reanimować. Wezwano policję i pogotowie. Mimo akcji lekarzy 31-latka nie udało się uratować.

22-latek jeszcze tego samego dnia był w rękach policji. Znalezienie go nie było trudne, bo na miejscu było wielu świadków, a przed klubem jest monitoring. Poza tym mężczyzna nie uciekał i nie ukrywał się. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy.

– Na razie nie składa wyjaśnień i nie przyznaje się do winy – mówi R. Witkowski. W poniedziałek (1.04.) usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem była śmierć. Grozi mu nawet dożywocie. Na wniosek prokuratury trafił do aresztu. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci 31-latka był uraz w postaci krwiaka mózgu.

– Nie wiadomo, czy miał krwiaka, czy powstał przy uderzeniu, ale na pewno nie odpuścimy tej sprawy. Wojtek pozostawił córkę i żonę. To był dobry chłopak – mówi jego przyjaciel.

Napisz komentarz »