REKLAMA

Samorząd

Winny, czy niewinny?

Opublikowano 07 kwietnia 2019, autor: Michał Szczęch

Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił uchwałę rady miejskiej w Nowej Soli w sprawie wygaszenia mandatu radnego Andrzeja Wieczorka. Czy to oznacza, że radny może być pewnym pozostania w radzie?

Przypomnijmy. Andrzej Wieczorek (PiS), jako radny w Nowej Soli, wystartował w wyborach do rady sołeckiej w pobliskiej gminie Zabór. Zdaniem radnych z klubu KWW Tyszkiewicz, złamał prawo. Dlatego w styczniu podjęli uchwałę rady miejskiej o wygaszeniu mandatu Wieczorka. Główny zainteresowany odwołał się do sądu administracyjnego. Rozprawa odbyła się w środę (3.04) w Gorzowie Wlkp.

– Sąd wziął pod uwagę zbytni pośpiech radnych w sprawie wygaszenia mojego mandatu – tłumaczył Wieczorek tuż po ogłoszeniu wyroku. – Radni nie wzięli pod uwagę, gdzie jestem na stałe zameldowany, choć przecież powinni wziąć pod uwagę faktyczny stan zameldowania radnego. Nie wzięli też pod uwagę, że ja nigdy nie byłem zameldowany w innej gminie.

Podobne tłumaczenie Wieczorek próbował przedstawić w czwartek, w trakcie wspólnego posiedzenia komisji. Odniósł się tylko do wyroku ustnego, bo na pisemne uzasadnienie trzeba jeszcze poczekać. Może dlatego część obecnych na czwartkowych obradach powstrzymała się od komentarzy, ale nie wszyscy…

Widzą to inaczej

– Są ciekawe elementy tego uzasadnienia – zauważył wiceprezydent Milewski. – Na przykład, że postawa pańska etyczna i moralna jest w zasadzie poza komentarzem, co jest cytatem z ustnego uzasadnienia. Nawet sąd uchylający uchwałę z przyczyn formalnych, co wynika z ustnego uzasadnienia, wskazał, że pana zachowanie nie mieści się w żadnej kategorii.

Radny Piotr Szyszko uznał, że skoro radny Wieczorek nie zgadza się z uchwałami rady, to obraża i radnych, i radę, a nawet same uchwały.

– Obraża pan radnych – potwierdził przewodniczący Andrzej Petreczko.

Radny Andrzej Sieciechowicz uznał, że Wieczorek łamie prawo. – Wbrew obowiązującemu prawu, które mówi, że można mieć prawo wyborcze w jednej gminie a nie w kilku, postąpił pan tak jak postąpił i ma pan o to pretensje do nas, radnych, że myśmy podjęli stosowne środki, które musieliśmy podjąć. A czemu nie ma pan pretensji do samego siebie? – pytał w czwartek A. Sieciechowicz.

To jeszcze nie koniec…

Milewski zapowiedział w trakcie posiedzenia komisji, że to nie koniec sprawy. – Przekażę ją do odpowiednich organów – poinformował. – Niech rozstrzygną, w którym momencie jest pan prawdomówny, a w którym jest nieprawdomówny.

Przewodniczący Petreczko najpierw chce się zapoznać z wyrokiem na piśmie. Wtedy podejmie decyzję, czy warto odwoływać się do wyższej instancji.

Radny Wieczorek czuje się niewinny. I zaznacza, że Wojewódzki Sąd Administracyjny obciąży radę miasta kosztami rozprawy. – Sięgają blisko 400 zł.

Napisz komentarz »