REKLAMA

Sport

Męczarnie do końca

Opublikowano 04 maja 2019, autor: Jakub Kłyszejko

Tor przy W69 znów nie leżał naszej drużynie. Trener Adam Skórnicki przestrzegał przed rywalami z Grudziądza, ale nikt nie spodziewał się, że będzie aż tak trudno.

Stelmet Falubaz Zielona Góra – MRGARDEN GKM Grudziądz 46:44

Falubaz: Dudek 9 (1,3,2,3,0), Jepsen Jensen 6 (2,1,0,3), Protasiewicz 6 (2,0,1,2,1), Vaculik 11 (1,3,2,2,3), Pedersen 7 (2,1,3,1,0), Tonder 1 (0,0,1), Krakowiak 6 (3,1,2).

GKM: Bjerre 10 (3,1,0,3,3), Lindbaeck 3 (0,2,1,0), Pawlicki 5 (0,2,1,2), Buczkowski 12 (3,3,3,0,2,1), Łaguta 11 (3,2,3,1,2), Rolnicki 1 (1,0,0), Turowski 2 (2,0,0).

Grudziądz od początku świetnie wyglądał na twardym torze w Zielonej Górze. Mecz rozpoczął się od pięciu remisów. Dopiero w siódmym biegu nasi po raz pierwszy wygrali. W szeregach gości szybki był wracający do składu Artem Łaguta, a Krzysztof Buczkowski szczególnie na początku spotkania był nie do złapania. W poprzednich starciach narzekaliśmy na juniorów, ale tutaj kluczem do zwycięstwa była postawa Norberta Krakowiaka. Młodzieżowiec odparł ataki Antonio Lindbaecka i Kenneth`a Bjerre. W parze z Nickim Pedersenem pojechał na 5:1 i wyprowadził zespół na prowadzenie. Przed nominowanymi nasi mieli sześciopunktową przewagę i można było się zastanawiać, czy dobrym rozwiązaniem było podwójne zwycięstwo w 13. wyścigu. GKM mógł sobie pozwolić na rezerwę i dwukrotnie wystawił Buczkowskiego. To się powiodło i o zwycięstwie zadecydował ostatni bieg. W nim znakomicie wystartował najlepszy w naszych szeregach Martin Vaculik i zapewnił Falubazowi minimalną wygraną.

W niedzielę (04.05) ,o 19:00, będziemy świadkami pierwszych lubuskich derbów w sezonie. Nasi zmierzą się na wyjeździe z truly.work Stalą Gorzów. Transmisja w nSport+.

Powiedzieli po meczu

Norbert Krakowiak: – To nie jest tak, że po dwóch tygodniach, nie wiadomo jak wzrosły moje umiejętności. W pierwszych meczach nie pokazałem swoich możliwości, ale nie poddawałem się. Nie spuściłem głowy. Cały czas mocno pracowałem ze swoim teamem. Kombinowaliśmy, aby coś poprawić w motocyklach. Zrobiłem super wynik i jestem zadowolony. Wcześniej popełniałem błędy i winy szukałem w sobie. Wiem, nad czym muszę pracować i cały czas będę to robił. Jesteśmy silnym zespołem, ale w ekstralidze teraz nie ma słabych drużyn. Mimo to, nie spodziewałem się aż tak trudnego spotkania. Na szczęście udało się wygrać mecz, ale mamy sporo spraw do przemyślenia. Moje motocykle spisywały się podobnie jak na środowym treningu. Nie mam zastrzeżeń do naszego toru.

Adam Skórnicki: – Bez sportowego szczęścia ciężko wygrywać mecze. Grudziądz był bardzo mocny. Każdy wywalczony punkt miał ogromne znaczenie. Meteorolodzy się pomylili, ale co zrobić. Tor jest powodem do narzekań, bo wynik był lekko zaskakujący. Gdybyśmy wygrali dwunastoma, to byłoby ich mniej.

Napisz komentarz »