REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Nikt nic nie słyszał. Nikt nic nie widział!

Opublikowano 04 maja 2019, autor: Patryk Świtek, współpraca FP

Jacek Milewski nie usłyszy zarzutów. Prokuratorzy uznali, że nie groził Ryszardowi Podgórnemu zwolnieniem i umorzyli postępowanie.

Śledztwo zakończyło się w piątek (26.04.). Tomasz Szymański, prokurator, który zajmował się sprawą, nie doszukał się czynu zabronionego.

– Decyzja nie jest prawomocna. Strona postępowania dostanie odpis i będzie mogła wnosić zażalenie – mówi Patryk Wilk, szef nowosolskiej prokuratury.

Ryszard Podgórny, komendant straży miejskiej, nie chciał komentować decyzji prokuratora. Przypomnijmy. Pod koniec grudnia złożył w prokuraturze doniesienie na J. Milewskiego. 14 lutego wszczęto śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez wiceprezydenta na szkodę Podgórnego. Dotyczy ono spotkania sprzed trzech miesięcy, na którym wiceprezydent miał grozić szefowi mundurowych zwolnieniem. Poszło o bezdomnych, których J. Milewski nie chciał widzieć na wyremontowanym dworcu. Tłumaczenia R. Podgórnego, że nie ma żadnych przepisów, które pozwalałyby wyrzucić ich z poczekalni, nie spodobały się wiceprezydentowi. Jego reakcja była na tyle ostra, że komendant poszedł do prokuratury.

Do końca marca policja przesłuchała osoby, które uczestniczyły w spotkaniu. Listę obecnych dostarczył do prokuratury sam Podgórny. Na spisie znaleźli się m.in. naczelnik jednego z wydziałów nowosolskiego magistratu, przedstawiciele instytucji podległych miastu, Aleksander Tomaszewski, szef Towarzystwa Pomocy im. Brata Alberta (radny KWW Tyszkiewicz) i rzecznik prasowa miasta Ewa Batko.

Napisz komentarz »