REKLAMA

Samorząd

Kto głosował na wójta?

Opublikowano 04 maja 2019, autor: Michał Szczęch

Kto głosował na wójta Strausa w plebiscycie na najlepszego wójta? Trwa śledztwo. Bo wójt poczuł się zniesławiony sugerowaniem, że głosował sam na siebie, że wspierali go m.in. pracownicy urzędu. Na Facebooku pojawiły się sugestie, że głosować mógł też ulubiony koń, a nawet papużki…

Dwa tygodnie temu informowaliśmy, że jeden z przedsiębiorców z Siedliska złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Dariusza Strausa, wójta gminy Siedlisko. O tym, czy prokuratura znajdzie przesłanki, by wszcząć podstępowanie, dowiemy się w maju – tak zapowiada Patryk Wilk, szef nowosolskiej prokuratury.

Przedsiębiorca, przypomnijmy, zawiadomił organa ścigania po kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej, która odbyła się w urzędzie gminy. Wytknięto błędy, między innymi te związane z handlem gminnymi działkami. Przedsiębiorca twierdzi, że dopatrzył się pewnej reguły w takich nieprawidłowościach na przestrzeni lat.

Określenia można mnożyć

Wójt Straus nie pozostał dłużny. Tydzień temu informowaliśmy, że na policji złożył zawiadomienie o zniesławieniu. Straus miał być zniesławiony m.in. na profilu „CPN Siedlisko – Stacja Paliw” na FB, z którym związany jest m.in. wspomniany przedsiębiorca. W publikowanych tam cyklicznie felietonach, krytycznych względem rządów Strausa, wójt nazywany jest m.in. „pączkojadem”, „nieudacznikiem”, „leniwym i nieudolnym” – podobne określenia można mnożyć. Opisywane są rządy wójta, zdaniem autora – wprowadzające gminę w marazm. Jednak nie to, jak się okazuje, sprowokowało wójta Strausa do pójścia na policję…

 

Więc co?

 

Okazuje się, że powodem było sugerowanie, że wójt m.in. głosował sam na siebie w plebiscycie na najlepszego wójta oraz, że głosowali „pracownicy urzędu, kumple, żona, kochanki, piłkarze, piekarze, przedszkolaki itd.”. Plebiscyt organizowała jedna z gazet.

 

Jak wyglądało przesłuchanie?

 

„(…) uprzejmy pan policjant zapytał o to, czy zarzucaliśmy wójtowi oszustwo w konkursie audiotele na wójta roku” – informują na profilu CPN. „(…) z pełną powagą oświadczyliśmy, że nie interesują nas gazetkowe konkursy i kto w nich głosuje. Czy to wójt sam na siebie głosował, czy głosował na niego jego ulubiony koń, czy sms-y wysyłały papużki – to nas nie obchodzi i także nie powinno zajmować organów ścigania”.

Powodem pójścia Strausa na policję było też sugerowanie, że „po kolesiowsku”, przed laty sprzedał jedną z gminnych działek radnemu, by mieć z tego korzyści – mówiąc w wielkim skrócie. Tu trzeba podkreślić, że sprawę wówczas badała prokuratura i ją umorzyła.

Tydzień temu poprosiliśmy wójta o komentarz do sprawy. Odmówił.

Tak na profilu sprawę przesłuchań komentuje autor felietonów: „Jak się okazało to nie przekręty, niegospodarności i kolesiostwo, które opisujemy od kilku miesięcy obraziło naszego wójcinę pączkojada, ale felieton, w którym pojawił się satyryczny fragment o wyborach na wójta roku zorganizowany przez lokalną gazetkę”.

 

PS

 

Śledztwo trwa. Przesłuchania też trwają. Do sprawy wrócimy już za tydzień.

Napisz komentarz »