Sport

Mistrz okazał się za silny

Opublikowano 01 czerwca 2019, autor: Jakub Kłyszejko

Początek meczu był bardzo obiecujący, jednak z każdym kolejnym biegiem powiększała się przewaga leszczynian. Sprawdziło się to, o czym wiedzieliśmy przed spotkaniem. Juniorzy zrobili przewagę, a w naszych szeregach zawiodła też dwójka seniorów.

FOGO Unia Leszno – Stelmet Falubaz Zielona Góra 51:39

Unia: Sajfutdinow 10 (0,1,3,3,3), Hampel 9 (2,3,3,1,0), Kołodziej 6 (1,2,2,0,1), Pawlicki 11 (3,3,3,w,2), Smektała 7 (2,3,0,0,2), Kubera 8 (1,1,3,0,3).

Falubaz: Pedersen 12 (3,1,2,3,2,1), Jepsen Jensen 2 (1,0,1), Dudek 3 (0,1,1,1), Vaculik 14 (3,2,2,2,2,3), Protasiewicz 6 (2,2,1,1,0), Krakowiak 0 (0,0,0), Pawliczak 0 (0), Tonder 2 (2,0).

 

Ściganie na „Smoczyku” zaczęło się bardzo obiecująco. Premierowy bieg padł łupem pary Pedersen-Jepsen Jensen, a w starciu juniorów dobrze zaprezentował się Mateusz Tonder. Niestety od czwartego biegu na prowadzeniu widzieliśmy już gospodarzy. Unia z każdym kolejnym biegiem czuła się coraz pewniej. Oglądaliśmy niezłe ściganie i nasi żużlowcy nie składali broni. Dochodziło do wielu mijanek i częstych zmian prowadzenia. Wielokrotnie o końcowych wynikach decydowały ostatnie metry. Szkoda 11.wyścigu, w którym osamotniony Dominik Kubera walczył z Martinem Vaculikiem i Patrykiem Dudkiem. Junior z Leszna wystrzelił już na starcie i wygrał z dużą przewagą. Falubaz nie zniwelował dwunastopunktowej przewagi, która utrzymała się do samego końca. Patrząc na przebieg pojedynku, wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na torze. Zielonogórzanie praktycznie w każdym biegu dzielnie walczyli, często jechali przed gospodarzami, ale koniec końców czegoś zawsze brakowało. Na pewno formacji juniorskiej, bo w tym elemencie Unia wygrała aż 15:2. Dobrze zaczął Mateusz Tonder, ale jego koledzy byli tylko tłem i nie nawiązali walki z żadnym rywalem. Duet Smektała-Kubera godnie zastąpił Brady`ego Kurtza. Przed meczem wiedzieliśmy, że Falubaz może osiągnąć dobry wynik tylko przy dobrej postawie całej piątki seniorów. Tego zabrakło. Po raz kolejny Patryk Dudek nie był sobą. Próbował różnych przełożeń, jechał na kilku motocyklach, ale żaden tego dnia się nie sprawdził. Lider cyklu Grand Prix był zbyt wolny, aby móc przeciwstawić się piekielnie silnym gospodarzom. Michael Jepsen Jensen również nie będzie mógł zaliczyć tego spotkania do udanych.

Mimo porażki zielonogórzanie pozostali na drugiej pozycji w lidze. W niedzielę (2.06) o 19:00 pojadą przy W69 z forBET-em Włókniarzem Częstochowa. Bilety można nabywać na portalu www.abilet.pl.

Pozostałe wyniki 6.kolejki PGE Ekstraligi: truly.work Stal Gorzów – MRGARDEN GKM Grudziądz 51:39, forBET Włókniarz Częstochowa – Betard Sparta Wrocław 41:49, Speed Car Motor Lublin – Get Well Toruń 48:42.

Powiedzieli po meczu:

Adam Skórnicki: – W naszym zespole można wyróżnić trzy dwucyfrowe wyniki, tylko, że ten trzeci, to połączenie wszystkich pozostałych zawodników. Myślę, że mogliśmy wyciągnąć coś więcej, choć o zwycięstwo byłoby bardzo trudno. Parę punktów uciekło nam na dystansie. Wynikało to z ferworu walki. Mijanek i jazdy w kontakcie było dość dużo. Można żałować tak wysokiej porażki, ale czasami to może i dobrze. Mamy kilka dni na przemyślenie sprawy i wyciągnięcie wniosków. Nie możemy narzekać na tor. Na początku gospodarze byli nim nieco zaskoczeni. Później pokazali, że są drużyną silną i wyrównaną. Nie pozostawili nam żadnych złudzeń, że możemy odwrócić ten mecz.

Piotr Protasiewicz: – Nie przyjechaliśmy tu po porażkę, tylko chcieliśmy mocno powalczyć. Jednak zdawaliśmy sobie sprawę z potencjału sportowego rywali i dzisiaj to się potwierdziło. Zaczęliśmy bardzo dobrze, później już traciliśmy. Ja też lepiej rozpocząłem, niż skończyłem. Jeśli nikt z nas nie jedzie na sto procent swoich możliwości z taką drużyną jak Unia, to takie spotkanie się przegrywa. Wynik na dzień dzisiejszy jest sprawiedliwy.

Napisz komentarz »