Ludzie, wydarzenia

Negocjator

Opublikowano 01 czerwca 2019, autor: Patryk Świtek

Taki pseudonim dostał Maciej Nowak. Policjant i strażak ochotnik przez 40 minut przekonywał desperata, żeby nie skakał z okna.

W poniedziałek (27.05.), o 10.30, w Nowym Miasteczku zawyła syrena. Maciek miał akurat wolne. Z działki pojechał wprost do remizy.

– Wzięliśmy wóz z drabiną, bo mieliśmy zgłoszenie, że mężczyzna siedzi na parapecie i chce skoczyć – opowiada. Pojechali do Zajazdu Kacper koło stacji BP w Nowym Miasteczku. 45-latek zdemolował pokój. Wyrzucił przez okno meble i telewizor. Spadły na zaparkowany pod budynkiem samochód.

– Już z auta krzyczałem do niego, żeby nie skakał i nie robił żadnych głupot – opowiada Maciek. Strażacy szybko rozstawili drabinę. – Nawet nie zakładałem uprzęży. Cały czas z nim rozmawiałem. Jak doszedłem do niego, podałem mu rękę i ściągnąłem go z okna na drabinę. Po chwili się rozpłakał – opowiada M. Nowak.

Na drabinie przez 40 minut czekali na pogotowie. – Zagadywałem go. Mówił, że leczy się psychiatrycznie, że ma piątkę dzieci, problemy z kobietą. Opowiadał, że przyjechał tu pracować przy budowie fabryki czekolady i że życie mu się posypało. Rozmawialiśmy o czym się dało, nawet o piłce nożnej – mówi Maciek. Bał się tylko jednego.

– Miałem z nim kontakt, zaufał mi, ale powiedział, że nie chce rozmawiać z policją. Obawiałem się, że jak ktoś zdradzi, że jestem policjantem, to może go to rozzłościć i sprowokować do skoku – opowiada. Kiedy przyjechała karetka, desperat zgodził się zejść na ziemię.

– Podziękował mi. Przybił nawet tzw. żółwika. Już spokojnie poprosił o to, żebym przyniósł mu rzeczy z pokoju, bo był bez koszulki, butów i telefonu. Chyba zrozumiał, co się stało, bo zaczął mówić „co ja narobiłem” – opowiada Maciek.

– Jak wróciliśmy do remizy, chłopaki zażartowali, że dorobiłem się ksywki „negocjator” – mówi M. Nowak. W OSP Nowe Miasteczko działa od 10 lat. Na co dzień pracuje w nowosolskiej drogówce.

45-latka w asyście policji zabrano do szpitala w Ciborzu. Po przebadaniu wypuszczono go. Okazuje się, że po raz kolejny groził samobójstwem.

Napisz komentarz »