REKLAMA

Zdrowie

Koniec męki! Sprzęt już jedzie

Opublikowano 08 czerwca 2019, autor: Michał Szczęch

Sytuacja jest trudna. Pacjenci wożeni są do okolicznych szpitali karetkami, na badania tomografem, co generuje koszta. W nowosolskiej lecznicy studzą jednak emocje.

– Mijają tygodnie, miesiące. Końca problemów z tomografem nie widać – zaalarmowali nas ludzie. W ostatnich tygodniach działał w kratkę. Czyli były dni, gdy pacjenci mogli z niego skorzystać na miejscu, w szpitalu w Nowej Soli. Ale były też takie, gdy musieli być przewożeni do okolicznych szpitali.

W maju do Zielonej Góry przewieziono na tomograf 34 nowosolskich pacjentów, w celu uzyskania diagnozy na przykład przed zabiegiem. Do Głogowa przewieziono 38. – Mamy początek czerwca i przyjęliśmy już 30 kolejnych – komentowała we wtorek (4.06) Ewa Todorov, rzeczniczka szpitala w Głogowie.

– Z uwagi na obciążenia tomografu naszymi pacjentami, nie jesteśmy w stanie przyjąć wszystkich pacjentów z nowosolskiego szpitala, wymagających takiego badania – komentowała Sylwia Malcher-Nowak, rzeczniczka zielonogórskiej lecznicy.

Nikt głośno nie alarmował

Przypomnijmy, że tomograf psuł się od dawna, a szpital nie jest w stanie normalnie funkcjonować bez takiego sprzętu. Po raz pierwszy o usterce napisaliśmy w styczniu, a była ona już trzecią od wakacji 2018 roku. Usterki naprawiano, ale to słono kosztowało. Naprawa w styczniu – aż 100 tys. zł.

Choć problem trwał przynajmniej od wakacji 2018, to nikt o nim głośno nie alarmował. Nie mówili głośno chociażby samorządowcy, którzy zasiadali w społecznej radzie szpitala. Nie mówiły ówczesne władze starostwa. Tomograf ma ponad 10 lat. A tego typu sprzęt złomuje się średnio po sześciu, siedmiu latach.

Sprzęt dla szpitala zapewnić musi organ prowadzący. W przypadku Nowej Soli, organem tym jest starostwo.

Szpital studzi emocje

Sytuacja jest trudna. Pacjenci wożeni są do okolicznych szpitali karetkami, co generuje koszta. W nowosolskiej lecznicy studzą jednak emocje.

„W związku z wymianą urządzenia tomografu komputerowego prowadzone są prace modernizacyjne dostosowujące pracownię tomografii. Dostępność do badań została ograniczona do czasu wykonania prac dostosowawczych i montażu nowego aparatu. Utrudnienia potrwają ok. jednego miesiąca. Prace rozpoczęto w ubiegłym tygodniu” – odpowiedziała w środę, na piśmie, Bożena Osińska, dyrektorka nowosolskiej lecznicy. Zatem być może już za miesiąc wszyscy odetchną z ulgą. Bo szpital wreszcie uruchomi nowy tomograf.

Rozstrzygnięto przetarg

Cena tomografu wraz z wyposażeniem i dostosowaniem pomieszczeń wyniosła 6 mln 130 tys. 938 zł. Koszt finansowania płatności ratalnej to 930 tys. 548 zł. To daje łączną kwotę 7 mln 61 tys. 486 zł.

Część pieniędzy starostwu dołożyły samorządy z powiatu nowosolskiego (Nowa Sól – miasto, Bytom Odrz., Kolsko i Otyń) a także kilka samorządów z innych powiatów. Pieniądze dołożyli też społecznicy, którzy prowadzili liczne zbiórki wśród ludzi. – Na 14 czerwca szykujemy niespodziankę – zapowiedział Jarosław Intek, szef społecznego komitetu „Razem dla tomografu”, na myśli mając uroczyste przekazanie wielkiego czeku. Niespodzianką ma być kwota, którą udało się zebrać. Ludzie wrzucali pieniądze do puszek. Prowadzono licytacje. Zbiórki trwały w internecie.

Na wyróżnienie zasługuje  też postawa strażaków z gminy Kolsko, którzy zebrali złom od mieszkańców gminy, sprzedali, a zarobione pieniądze (37 tys. zł) przeznaczyli na ten ważny cel.

Ministerstwo nie planowało dołożyć pieniędzy, o czym informowaliśmy w wydaniu z 24 kwietnia.

Napisz komentarz »