REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Prokuratura umarza sprawę kolejnego psa

Opublikowano 17 czerwca 2019, autor: Michał Szczęch

Prokuratura nie dopatrzyła się winy we właścicielach Daisy, suczki z gminy Siedlisko, która została im odebrana przez wolontariuszy. Była wychudzona, schorowana, zapchlona.

Wolontariuszki, Joanna Zubowicz i Marta Kozłowska, kontrolowały właścicieli psów z terenu gminy Siedlisko. Przy jednej z posesji usłyszały skomlenie. Pukały. Nikt nie otwierał. Przez okno zobaczyły coś rudego na podłodze. Na początku pomyślały, że to zwinięty dywan. Później, że martwy pies. Wezwały policję.

– Pies okazał się schorowaną, wycieńczoną suczkę rasy spaniel – opowiadała w styczniu, na naszych łamach, Joanna. – Była w stanie agonalnym. Po sierści skakały pchły. Wystawały żebra, miednica. Sama skóra i kości. Ważyła mniej niż siedem kilogramów. Zdrowy pies tej rasy powinien ważyć ok. 15 kg.

Daisy trafiła do lecznicy dla zwierząt. Tam walczyła o życie. Przegrała tę walkę.

Dochodzenie trwało kilka miesięcy

W drugiej połowie maja 2019 r. prokuratura wciąż prowadziła dochodzenie w sprawie śmierci Daisy. – Znęcanie się nad tą suczką miało trwać od lipca 2018 roku do 21 stycznia 2019. Polegało na utrzymywaniu psa w warunkach rażącego zaniedbania bez zapewnienia prawidłowego leczenia – informowała nas wtedy prokurator Katarzyna Wojciechowska.

W czerwcu sprawę umorzono, z uwagi na brak znamion przestępstwa. Przypomnijmy, że w gminie Siedlisko w ostatnim czasie była kilka przypadków, gdy ucierpiały psy. Głośno było m.in. o psiaku, którego znaleziono w stodole. Ktoś go tak pobił, że psiak miał pęknięty żołądek i kręgosłup. Prokuratura również tę sprawę umorzyła. – Po przeprowadzeniu szeregu czynności dowodowych, dochodzenie w tej sprawie zostało umorzone wobec niewykrycia sprawcy – poinformowała w maju K. Wojciechowska.

Gdzie mi przyszło żyć!? 

Pyta o to J. Zubowicz.

– Umorzono śledztwo w sprawie Daisy. Nie było znamion przestępstwa!? Nieleczenie, głodzenie i zaniedbanie doprowadziło do śmierci Daisy. Umierała, a ja razem z nią… Liczyłam, że (…) małżeństwo odpowie za krzywdy, za śmierć (…). Nie istnieje żadne wytłumaczenie na takie zachowania, zwyrol jest zwyrolem i zwyrolem pozostanie. Nie ma sprawiedliwości i nigdy nie będzie. To moje ostatnie doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Ostatnie. Nasz kraj ma w d….ie zwierzęta – napisała J. Zubowicz na Facebooku.

Napisz komentarz »