REKLAMA

Aktualności, Zdrowie

Kasa przed szpitalem. Dyrektorka w gabinecie

Opublikowano 17 czerwca 2019, autor: Michał Szczęch

W piątek, w trakcie prezentacji czeku na zakup tomografu, nie pojawił się nikt z osób zarządzających szpitalem. Nieoficjalny powód jest taki, że dyrektor Bożena Osińska ma żal. Pojawiają się bowiem zarzuty pod jej adresem, że tomograf, który zakupiła, jest za drogi i, że nie informowała o awarii wojewody. Czy to słuszne zarzuty?

Komitet Społeczny „Razem dla tomografu” w piątek (14.06) przed szpitalem zaprezentował czek na kwotę ponad 100 tys. zł. To efekt trzymiesięcznej zbiórki, prowadzonej między innymi w internecie, ale też zbiórki do puszek wśród mieszkańców powiatu nowosolskiego. Pomogli m.in. strażacy z gminy Kolsko, którzy zebrali złom. Pomógł gospodarz, który na licytację oddał między innymi dwa cielaki. – Zaangażowało się wiele osób, nie spodziewaliśmy się takiej kwoty – podkreślili w piątek społecznicy, którzy zawiązali komitet i zmobilizowali ludzi, czyli Jarosław Intek, Marcin Kula, Monika Ostrowska i Andrzej Staroszczuk (Małgorzata Karimow nie dojechała).

Tomograf już jedzie

Przypomnijmy, że stary tomograf się zepsuł (pierwsze oficjalne awarie pojawiły się w zeszłym roku). Miał ponad 10 lat, a tomografy tej klasy pracują średnio siedem lat. Szpital pod koniec maja rozstrzygnął przetarg na zakup nowego sprzętu. Pisaliśmy o tym tydzień temu. Maszyna, niezbędna dla poprawnego funkcjonowania szpitala oraz przystosowanie pomieszczenia mają kosztować łącznie 6 mln 130 tys. 938 zł. Koszt finansowania płatności ratalnej – 930 tys. 548 zł. To daje łączną kwotę 7 mln 61 tys. 486 zł.

Tomograf jest montowany. Utrudnienia mają potrwać nawet do końca czerwca. W tym czasie pacjenci wymagający badania tomografem wożeni są do okolicznych szpitali, m.in. do Zielonej Góry i do Głogowa. Mówimy o dziesiątkach osób. W maju do Zielonej Góry przewieziono 34 pacjentów, do Głogowa – 38.

Był za drogi?

W piątek, w trakcie prezentacji czeku, nie pojawił się nikt z osób zarządzających lecznicą. Nieoficjalny powód jest taki, że dyrektor Bożena Osińska ma żal. O to, że pod jej nogi rzucane są kłody. Pojawiają się bowiem zarzuty pod adresem dyrektor Osińskiej, że postanowiła kupić zbyt drogi tomograf, co skutkuje koniecznością wożenia pacjentów do innych szpitali. Że tańszy tomograf mógłby zostać zakupiony szybciej i w ten sposób być może uniknięto by obecnych problemów. Wojewoda wysyłał do szpitala pisma z zapytaniami, dlaczego szpital nie informował go o problemie.

Trzeba jednak pamiętać, co podkreślali w piątek społecznicy, że tomografu nie podłącza się z dnia na dzień, że to zawsze wymaga czasu.

Przypomnijmy, że szpital zdecydował się na zakup najlepszego (i drogiego) tomografu, by móc wykonywać skomplikowane zabiegi chociażby na oddziale kardiologicznym, który jest jednym z lepszych tego typu oddziałów w kraju. Takie tłumaczenie B. Osińska przedstawiła niedawno, na sesji w starostwie.

Napisz komentarz »