REKLAMA

Sport

Arka Nowa Sól

Opublikowano 10 sierpnia 2019, autor: Jakub Kłyszejko

Nowosolanie ponad pół wieku spędzili przynajmniej na poziomie wojewódzkim. Teraz zagrają w klasie okręgowej. W kadrze została większość zawodników, jest tez kilka ciekawych nowości. Nowosolanie będą jednym z faworytów do awansu.

Dane klubu:

Adres: ul.1 Maja, 67-100 Nowa Sól

Rok założenia: 1995 (klub kontynuuje tradycję m.in. ZKS Odlew założonego w 1946, czy późniejszego Dozametu).

Barwy: żółto-niebiesko-czarne

Prezes: Jacek Kaźmierczak

Trener: Mieczysław Sobczak

Bilety: wstęp wolny

Cel: czołówka tabeli

Średnia wieku: 29.8 lat

Wynik w poprzednim sezonie: 13.miejsce w czwartej lidze (33.punkty)

Internet: www.facebook.com/mkparka

Kadra zespołu:

Bramkarze: Marcin Korotyszewski (17.11.1982), Alan Stankiewicz (21.08.1995).

Obrońcy i pomocnicy: Przemysław Sztopel (1986), Tomasz Ilnicki (14.11.1984), Mateusz Kubiak (09.07.1993), Piotr Dykta (10.05.1989), Kamil Ukraiński (04.01.1990), Adam Pojnar (04.10.1980), Marek Lewandowski (18.04.1995), Adrian Stankiewicz (10.08.1988), Arkadiusz Gallewicz (15.10.1984), Tomasz Rozynek (23.10.1989), Szymon Ajryś (15.07.1995), Paweł Wilczyński (14.04.1987), Gracjan Walter (24.03.1986), Marcin Bajorski (05.02.1993).

Napastnicy: Grzegorz Romański (10.06.1990), Patryk Zawojek (16.06.1997), Dariusz Nazar (04.05.1990), Bartosz Żurawski (26.01.1997), Mariusz Ekiert (05.02.1980), Marek Stańko (20.10.1991).

TRANSFERY:

Przyszli: Marcin Korotyszewski, Piotr Dykta, Mariusz Ekiert (wszyscy Sprotavia Szprotawa), Marcin Bajorski (GKS Siedlisko), Kamil Ukraiński, Przemysław Sztopel (obaj Korona Kożuchów), Arkadiusz Gallewicz (Pogoń Przyborów), Grzegorz Romański (powrót z wypożyczenia GKS Siedlisko).

Odeszli: Przemysław Krajewski, Simon Rytwiński, Mateusz Reus (wszyscy Korona Kożuchów), Jan Romaszko (Błękitni Lubięcin), Jakub Dębiczak.

MECZE W RUNDZIE JESIENNEJ:

10.08. Zorza Ochla (w), 15.08. Odra Bytom Odrzański (d), 17.08. PKM Zachód Drzonkowianka Racula (w), 24.08. Mieszko Konotop (d), 31.08. Sprotavia Szprotawa (w), 07.09. Piast Czerwieńsk (d), 14.09. Sparta Grabik (w), 21.09. Unia Kunice Żary (d), 28.09. Promień Żary (w), 05.10. Delta Sieniawa Żarska (d), 12.10. Pogoń Przyborów (w), 19.10. Dar-Bol Alfa Jaromirowice (d), 26.10. LZS Kado Górzyn (w), 02.11. Budowlani Lubsko (d), 09.11. Odra Nietków (w).

 

 

Nikt nie będzie się spieszył

Mieczysław Sobczak, trener Arki Nowa Sól

Próba odbudowy nowosolskiej piłki to najtrudniejsze zadanie w pana trenerskiej pracy?

– Nie podchodzę do tego w ten sposób. Żeby odbudować drużynę seniorską, najpierw trzeba zbudować juniorską. W tym momencie nie mamy młodzieży. Musimy zacząć pracować od podstaw. Innej drogi nie ma. Ci, którzy grają w seniorach mają już swoje rodziny. Muszą pracować i mało trenują. Jak młodzi będą odpowiednio wyszkoleni, to starszym będzie łatwiej. Nie ma hurraoptymizmu. Tak samo myśli zarząd. Z naszej strony będzie dużo spokoju i rozwagi.

Tegoroczna Arka będzie oparta na doświadczonych zawodnikach. Młodzież nie jest jeszcze gotowa na grę?

W futbolu nic się nie zmienia. W drużynie muszą być odpowiednie proporcje, na które składają się doświadczeni zawodnicy i młodzież. Jeżeli te relacje będą zachowane, to gra nie powinna wyglądać źle. My potrzebujemy trochę czasu. Mam nadzieję, że po pół roku, roku, będą już jakieś efekty i będziemy mogli zacząć wprowadzać młodzież. Chciałbym też podziękować tym, którzy zdecydowali się grać w Arce. Wiem jakie to uczucie, gdy się spada z ligi. Doświadczyłem tego jako piłkarz i trener. Nie chce się zostawać w tym środowisku. Ciężko na siebie spojrzeć i normalnie rozmawiać. Nie ma wyjścia i trzeba się otrząsnąć z tego letargu. To bardzo trudne. Ci, którzy zostali, są kozakami i chcą coś zrobić dla nowosolskiej piłki.

Klub reklamował pana jako specjalistę od awansów. Głośno nie chcecie o tym mówić, ale z takim potencjałem, waszym celem musi być czołówka ligi?

– Trzeba zastanowić się, co to jest potencjał. Czy są to nazwiska, czy właściwa praca z ludźmi, którzy potrafią grać w piłkę? Przy połączeniu Arki z Amatorem wszyscy też mówili o dużym potencjale. Staram się eliminować podziały i zrobię wszystko, aby do nich nie dochodziło. Wszyscy wychowywali się w Nowej Soli i razem tworzymy Arkę. Jeżeli chodzi o cele sportowe, to powiem jeszcze raz: może musimy cofnąć się krok do tyłu, żeby myśleć o awansie. Na pewno nikt z nas nie będzie chciał przegrywać. Jeżeli uda się nam być blisko czołowych miejsc, to nie odpuścimy. Na wszystko potrzebujemy czasu i nie zrobimy niczego na siłę. Nie będzie nerwowych ruchów.

Uczula trener swój zespół, że przeciwnicy będą mocniej mobilizowali się na Arkę i tegoroczna liga może być bardzo trudna?

– Zgadza się. W pierwszym tygodniu mojej pracy powiedziałem chłopakom, że Arka to nazwa, która w przynajmniej pięciu, sześciu meczach będzie wszystkich mobilizowała. Nazwa i nazwiska coś znaczą. Wszyscy będą podwójnie zmotywowani i jesteśmy na to przygotowani.

 

 

 

Pokażemy, że potrafimy grać

Adam Pojnar, obrońca Arki Nowa Sól

Widać duży potencjał kadrowy w zespole. Nowy trener, nowy sezon, nowe nadzieje i chyba wam wszystkim zależy na mocnym wejściu w sezon?

Jesteśmy spadkowiczem i musimy jak najszybciej się podnieść. Dla nas to też nie jest łatwa sytuacja. Na koniec czwartej ligi mało ludzi przychodziło na nasze mecze. Mam nadzieję, że teraz będzie ich znacznie więcej.

Wyczyściliście już całkowicie głowy po ubiegłym sezonie?

Jak najbardziej. Na pierwszym treningu powiedzieliśmy sobie, że to co się stało, już się nie odstanie. Spadek jest przykrą sytuacją dla każdego sportowca. Trzeba jak najszybciej o tym zapomnieć i żyć dalej. Wiemy, co nas czeka i wiemy też, że wszyscy na każdym treningu muszą dawać z siebie sto procent. Boisko to zweryfikuje, bo bez odpowiedniego przygotowania nawet w „okręgówce” nie da się rady.

Wiele lat spędził pan w Arce i po ubiegłym sezonie nie wyobrażał pan sobie odejścia z klubu i zostawienia kolegów? Jest robota do wykonania i chyba wszyscy chcecie się zrehabilitować za poprzedni sezon?

Tak. Niektórzy od razu na nas psioczyli. Mówili, że większość odejdzie i powinniśmy dać sobie spokój z graniem. Jednak nie o to chodzi. Trzeba wziąć się w garść i pokazać, że mamy jaja. Chcemy udowodnić niedowiarkom, że potrafimy grać i tworzymy kolektyw. Do zespołu doszło kilku zawodników. Wszystkim mocno zależy na Arce. Nie pozostało nam nic innego tylko walczyć i jak najczęściej zwyciężać.

Napisz komentarz »