REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Nie mam powodów, by coś zatajać!

Opublikowano 19 sierpnia 2019, autor: FP

– Nigdy nie miałam problemu z tym, że całe życie ciężko pracuję – mówi burmistrz Barbara Wróblewska, która do oświadczeń majątkowych wpisuje wszystko od A do Z. I nie ma nic do ukrycia!

– Kupię dom od radnego w cenie deklarowanej w oświadczeniu majątkowym – ten popularny slogan to krążący od lat żart, mający na celu wykpienie samorządowców, którzy imają się wszelkich możliwych sposobów na ukrycie swojego majątku. Powodów mogą mieć mnóstwo, ale cel jest zawsze ten sam – pokazać jak najmniej.

Ale nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka! Wyjątkiem jest z pewnością burmistrz Otynia Barbara Wróblewska, która od lat pokazuje, że wypełnianie oświadczeń majątkowych to dla niej żaden problem. Co roku wpisuje wszystko od A do Z i nie kryje się z posiadanym majątkiem. Wszystko w myśl zasady – dorobiłam się, to mam.

Dużo ziemi i dużo samochodów

Co możemy wyczytać z oświadczenia majątkowego Barbary Wróblewskiej? Po pierwsze oszczędności. Pani burmistrz deklaruje, że ma na koncie 51 tys. zł i nieco ponad 2 tys. euro.

Nieco bardziej Barbara Wróblewska rozpisała się w punkcie dotyczącym nieruchomości. Wymienia tam przede wszystkim dom o powierzchni 215 m kw., który wycenia na 500 tys. zł oraz niespełna 77-metrowe mieszkanie warte 400 tys. zł.

Ale to nie wszystko. Pani burmistrz wymienia też działkę budowlaną z rozpoczętą budową o powierzchni 1500 m kw o wartości 220 tys. zł, działkę zabudowaną garażem – 671 m kw. i 150 tys. zł, działkę budowlaną – 6875 m kw. i 1,050 mln zł oraz garaż – 20 m kw. i 30 tys. zł. Wszystko to w ramach współwłasności z mężem.

Samochody pani burmistrz deklaruje cztery: BMW X1 (2011 rok), Mercedes Viano (2008 rok), Opel Meriva (2011 rok) i BMW 390L (2006 rok).

Z kolei wśród zobowiązań pieniężnych Barbara Wróblewska wymienia kartę kredytową z limitem do 10 tys. zł i kredyt, gdzie do spłaty pozostało nieco ponad 12,5 tys. zł.

Jak wezmę kredyt, to też napiszę

– Nigdy nie miałam i nie mam problemu z tym, że całe życie ciężko pracuję – mówi burmistrz Wróblewska. – Przychodząc do samorządu prowadziłam działalność gospodarczą. Teraz kontynuuje ją mąż, z którym mamy współwłasność – wyjaśnia. – Zresztą, jeśli przeanalizować moje oświadczenia majątkowe, to od momentu kiedy tylko pojawiłam się w samorządzie i musiałam takie oświadczenia składać, to widać, że nigdy nie miałam z tym problemu – mówi Wróblewska, która ma przecież za sobą funkcje wicestarosty oraz radnej, zarówno powiatu jak i gminy.

– Nie mam powodów, żeby cokolwiek zatajać. Zawsze byłam i jestem osobą otwartą i to się tyczy wszystkich informacji publicznych. Musimy działać jawnie, bo przecież zawsze jest tak, że coś z czegoś wynika. Nie ma co pisać nieprawdy, bo tego się nie oszuka. Taka jest moja ocena – kwituje. – Jak wezmę kredyt, to też napiszę, nie mam z tym problemu – śmieje się.

A tu, dla porównania, wybrane kwiatki z oświadczeń innych samorządowców:

– Dom o powierzchni 165 m kw. o wartości 200 tys. zł
– Dom o powierzchni 410 m kw. o wartości 200 tys. zł.
– Dom o powierzchni 168 m kw. o wartości 230 tys. zł.
– Mieszkanie o powierzchni 39 m kw. o wartości 90 tys. zł.
– Dom o powierzchni 100 m kw. o wartości 150 tys. zł.

 

Napisz komentarz »