REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Sterta płonęła wiele godzin

Opublikowano 19 sierpnia 2019, autor: Michał Szczęch

W miniony weekend, w Lelechowie, 23 strażaków walczyło z pożarem stogu siana. Płonęło 50 balotów. – Zagrożenie rozprzestrzenienia się ognia było bardzo duże – komentuje kpt. Tomasz Duber z PSP w Nowej Soli.

Zgłoszenie strażacy otrzymali 9 sierpnia, tuż przed północą. O tym, jak poważny był to pożar, niech świadczy fakt, że z akcji do remizy zjechali dopiero przed ósmą nad ranem. A później do pożarzyska jechali jeszcze kilkukrotnie, w sobotę i w niedzielę, by dogaszać tlący się ogień.

– Płonąca sterta, to ogromna energia, trudno taki pożar ugasić, w zasadzie to musi się wszystko wypalić, a strażacy zabezpieczają okoliczne tereny, by ogień się nie rozprzestrzenił – wyjaśnia kpt. Duber. W Lelechowie było co zabezpieczać, bo sterta stała w nieodpowiednim miejscu, a rolnik, który ją tam ustawił, złamał przepisy.

– Stała 20 metrów od lasu, a powinna stać w odległości przynajmniej 100 metrów – podkreśla Duber. – Na domiar złego, 20 metrów od pożaru znajdowała się kolejna sterta, a powinna być dalej, przynajmniej o 10 metrów. Przepisy mówią też wyraźnie, że każda taka sterta może znajdować się w odległości przynajmniej 100 metrów od drogi publicznej i torów kolejowych.

W poniedziałek (12 sierpnia) na miejsce pojechał strażak z wydziału prewencji. – Gospodarstwo objęliśmy kontrolą pod kątem ochrony przeciwpożarowej – komentuje Duber. – Sprawa być może skończy się nałożeniem mandatu. Coraz częściej rolnicy magazynują słomę w niewłaściwych miejscach. Wynika to z niewiedzy, a często również z bagatelizowania sprawy. Skutkiem może być bardzo poważny pożar – przestrzega kpt. T. Duber z nowosolskiej PSP.

Napisz komentarz »