REKLAMA

Wasze sprawy

Powrót Szablowskiej

Opublikowano 31 sierpnia 2019, autor: FP

Wszystko wskazuje na to, że nowosolskim sanepidem ponownie pokieruje Małgorzata Szablowska. W konkursie wypadła bardzo dobrze. Teraz jej kandydaturę musi zaopiniować wojewoda. Ten sam, który wcześniej dwukrotnie wyrażał wobec niej brak zaufania.

Starostwo ogłosiło konkurs na nowego szefa sanepidu na początku lipca, choć nieoficjalnie mówi się, że władze powiatu rozglądały się za kimś odpowiednim już w marcu. Od dawna było bowiem wiadomo, że kierująca placówką Józefa Meissner wybiera się na emeryturę. Jedna z osób pracujących w sanepidzie otrzymała nawet propozycję pokierowania stacją, ale odmówiła.

Cóż. Bycie szefem sanepidu to nie taka prosta sprawa, co miało swoje odzwierciedlenie w przeprowadzonym ostatecznie konkursie. Zgłosiła się bowiem tylko jedna osoba.

Okazało się, że to Małgorzata Szablowska, która w przeszłości kierowała już nowosolską stacją. Przez trzy lata była też szefową Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Sama zainteresowana przyznaje, że decyzja o starcie w konkursie była dość spontaniczna.

– Zadano mi dziesięć pytań, na wszystkie odpowiedziałam, więc chyba nie wypadłam z obiegu – śmieje się Szablowska. – Sama jestem zdziwiona, że wracam. Życie jest pełne niespodzianek – dodaje.

Co powie wojewoda?

Przy pozytywnym obrocie spraw, Szablowska mogłaby zacząć pełnić obowiązki inspektora już od września. Do tego jednak potrzebny jest szereg pozytywnych opinii i rekomendacji.

Starosta nowosolski Iwona Brzozowska już taką wystawiła. Kandydaturę musi też zaopiniować powiat wschowski (obsługiwany przez nowosolski sanepid) oraz wojewódzka stacja.

Tu warto dodać, że pozytywną rekomendację wojewódzkiego sanepidu musi jeszcze „klepnąć” wojewoda Władysław Dajczak. Ten sam, który odwołał Szablowską ze stanowiska szefa WIOŚ w marcu 2016 roku, a dwa lata później wycofał jej rekomendację dla zasiadania w Społecznej Radzie nowosolskiego szpitala. Sama Szablowska dziwiła się wówczas, że stało się to „dopiero teraz”.

Mimo różnych tłumaczeń ze strony wojewody, w obu tych przypadkach dopatrywano się decyzji politycznej. Szablowska jest bowiem od lat związana z Platformą Obywatelską.

Warto jednak podkreślić, że nawet negatywna opinia wojewody, nie powinna zablokować kandydatury Szablowskiej.

Ile zarabia szef sanepidu? Szablowska w czasach, gdy kierowała stacją deklarowała zarobki na poziomie 110 tys. zł rocznie. Józefa Meissner, która zastąpiła ją na stanowisku, zarabiała ok. 98 tys. zł rocznie.

 

Napisz komentarz »