REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Do Stypułowa wjechał Edek

Opublikowano 31 sierpnia 2019, autor: Patryk Świtek

Ochotnicy ze Stypułowa dostali wóz strażacki. Ze stara przesiądą się do mercedesa.

Star ma 32-lata. Mercedes jest o trzy młodszy, ale lepiej wyposażony.

– Ma automatyczną skrzynię biegów. Rozpędza się do 70-80 km/h, chociaż koledzy z Kożuchowa mówili, że wyciągnie 120. Jest idealny, żeby jeździć na wypadki czy miejscowe zagrożenia, bo może jechać nawet siedem osób – cieszy się Bartosz Pilarczyk, naczelnik OSP Stypułow.

Ochotnicy triumfalnie przejechali się nim po Stypułowie, żeby zaprezentować furę mieszkańcom. – Wszyscy byli pod wrażeniem, bo przyzwyczaili się, że jeździmy starem, a teraz zobaczyli nas w mercedesie. Każdy by się cieszył jakby się przesiadł z malucha do niemieckiego auta – mówi Andrzej Nowocień z OSP.

Wóz oddali im strażacy z Kożuchowa, bo sami dostali całkiem nowe auto za ponad 700 tys. zł. Podobno kolejka po mercedesa była długa, bo w gminie było jeszcze kilka OSP, które miało na niego chęć. Strażacy ze Stypułowa przekonali jednak burmistrza i naczelnika OSP Kożuchów, że zasługują na niego najbardziej.

 

Żony przestaną nas wpuszczać do domu

Są jedną z najprężniej działających jednostek w gminie, co najlepiej widać po ich remizie. Stary budynek powoli zamieniają w strażacką perełkę. – Zrobiliśmy sobie dwa garaże, podnieśliśmy strop. Sami wyremontowaliśmy łazienkę, szatnię, biuro z komputerami w którym kółko informatyczne mają dzieci ze wsi – jednym tchem wymienia B. Pilarczyk.

– Chodzimy, prosimy, załatwiamy i robimy. Wszystko sami. Żony nas niedługo nie będą wpuszczać do domu – mówi A. Nowocień. Kiedy w Stypułowie likwidowano trakcję kolejową, wyprosili 103 podkłady.

– Jeden ważył 250 kg. Nosiliśmy je i układaliśmy trzy dni, żeby mieć równy plac – dodaje Andrzej.

Za remizą leży jeszcze sterta tłucznie kolejowego. Strażacy szukają teraz kogoś kto ma sprzęt i pomoże im go rozrzucić. – Rolnicy są zajęci na polach, a przydałoby się dokończyć ten plac, zwłaszcza, że zbliżają się zawody strażackie. Mielibyśmy gdzie ćwiczyć – mówi B. Pilarczyk.

Na piętrze planują zrobić salę dla młodzieży. Napisali do Kronopolu. Dostali ponad 50 płyt i 140 metrów kwadratowych paneli. Pozbierali też sprzęt, żeby zrobić siłownię.

– Cały czas się rozwijamy. Mamy 40 członków z czego, 15 czynnych, którzy jeżdżą do akcji. Ale prawdziwą dumą są nasze kobiety. Aż trzy działają w OSP, a jedna z nich ma nawet kurs pierwszej pomocy – mówi A. Nowocień. W Stypułowie stali się już instytucją. Nie ma festynu, czy imprezy bez ich udziału, a wielu mieszkańców chętnie im pomaga.

– Wraz z nowym samochodem dostaliśmy jeszcze większej energii – mówi naczelnik. Czekają tylko, żeby sprawdzić mercedesa w boju. Niedawno mieli pożar traw, ale pojechali starem. – Ma większy zbiornik, a do tego typu pożarów potrzeba więcej wody. Ale już na następną akcję bierzemy Edka – mówi B. Pilarczyk. Tak chcą nazwać mercedesa, w podzięce dla mieszkańca, który od lat pomaga ochotnikom.

Napisz komentarz »