REKLAMA

Samorząd

Co z rowem w Książu Śląskim?

Opublikowano 29 września 2019, autor: Patryk Świtek

Temat tragicznej śmierci Michałka dotarł na sesję miejską w Kożuchowie. Radny Marcin Jelinek rozpoczął śledztwo w sprawie rowu w Książu Śląskim.

Przypomnijmy, dwuletni Michałek w marcu utonął w rowie melioracyjnym przed domem w Książu Śląskim. Zarzuty w tej sprawie dostała jego mama Katarzyna. Cała wieś nadal przeżywa tę tragedię. Mieszkańcy zadają sobie pytanie, czy można było jej zapobiec. Temat za sprawą Marcina Jelinka, wybrzmiał także na ostatniej sesji (26.09.).

– W sprawozdaniu z wykonania budżetu jest zapis, że dotacja gminy na spółkę wodną wyniosła 15 tys. zł. Czemu więc nie wyczyszczono rowów w Książu? Przypomnę, że tam doszło do nieszczęśliwego zdarzenia. Utonęło dziecko. Co więcej, przed sesją dowiedziałem się, że pomimo tej tragedii, czyszczenia i tak nie będzie – powiedział radny z Książa.

Na sesji obecny był Krzysztof Raczykowski, przedstawiciel spółki. Tłumaczył, że prace przy rowie nic by nie zmieniły, bo jeden z przepustów jest za wysoko. Znajduje się on akurat tam gdzie utonął Michałek.

– Woda i tak będzie tam stać. Wiem, że stało się nieszczęście ale nie szukajmy winnych – mówił K. Raczykowski.

– Zgadzam się, że rów jest źle wyprofilowany. I nie szukam winnych, ale poszła dotacja z gminy, a rów nie był czyszczony. Do dziś nasze sołectwo nie ma żadnej odpowiedzi, dlaczego tak się stało – dodał M. Jelinek.

– Dotację dostaliśmy na spółkę, a nie na konkretne zadanie. Burmistrz czasem wskazuje, co w pierwszej kolejności mamy wyczyścić. Tak było w przypadku rowu przy ul. Żagańskiej w Podbrzeziu oraz przy Placu ewangelickim – powiedział K. Raczykowski.

Napisz komentarz »