REKLAMA

Sport

Pokazali inny basket

Opublikowano 26 października 2019, autor: Jakub Kłyszejko

Zielonogórzanie nie mieli szans z najlepszym zespołem Europy. Po spotkaniu Marcel Ponitka podzielił się swoimi wrażeniami i opowiedział o początku sezonu w wykonaniu Stelmetu Enei BC.

Wysoko przegrywacie z CSKA Moskwa. Jak ocenisz to spotkanie?

– Rywal pokazał nam miejsce w szeregu. Przyjechał do nas euroligowiec i podszedł do tego meczu, jak do meczu euroligowego. Egzekwowali wszystko jak powinni. Zagrali na bardzo dobrej skuteczności. Byli lepsi.

Do przerwy nie wyglądaliście aż tak źle.

– Przegraliśmy ją 17 punktami. Już wtedy zaczynał się odjazd. Trzeba odpocząć, zresetować głowę po takiej porażce i zagrać dobry mecz w Bydgoszczy.

Nie można mieć do was pretensji za porażkę, jednak przed meczem mówiliście o walce do końca. Można było odnieść wrażenie, że w czwartej kwarcie odpuściliście?

– Przy takim fizycznym przeciwniku, mającym 12 zawodników do gry, ktokolwiek, kto tam wchodził, dawał z siebie sto procent. Grali na dobrej intensywności. Tego nam zabrakło. Siedliśmy w czwartej kwarcie, a oni jeszcze przykręcili śrubę. To było widać.

Rywalom wszystko wpadało, a wasze akcje nie wychodziły. To jeszcze mocniej podcięło wam skrzydła?

– Na pewno. Nie był to jedyny czynnik, który na to wpłynął, ale musimy popracować, aby grać do samego końca na dobrej intensywności i nie spuszczać głów.

Dużo można wyciągnąć dla siebie po meczu z takim rywalem?

– Oczywiście, że tak. To zupełnie inny poziom. Tu każdy błąd jest wykorzystany przez przeciwnika. Czy to w obronie, czy w ataku. Trzeba grać mądrze i popełniać mniej strat.

Kilka spotkań już za wami. Co powiesz o początku sezonu?

– Mogliśmy zagrać zdecydowanie lepiej w Lublinie i Toruniu. Były to mecze po trudnych wyjazdach w VTB. Zaczęliśmy trochę późno i potrzebujemy czasu na zgranie. To dopiero przyjdzie. Idziemy w dobrym kierunku.

Trener Tabak miał zwracać szczególną uwagę na obronę. Nad tym elementem gry pracujecie najmocniej?

– Większy nacisk kładziemy na defensywę i codziennie ją trenujemy. Nie możemy się skupiać tylko nad nią. W ataku też musimy mieć swój system i dobrze egzekwować założenia trenera. Trenujemy na dużej intensywności i zwracamy uwagę na wszystkie aspekty.

Jak układa się współpraca z trenerem? Z boku można dostrzec chemię między zawodnikami, a trenerem.

– Myślę, że wszyscy jesteśmy z niej zadowoleni. Uważam, że jest świetnym psychologiem i potrafi do nas trafić. Nie ma żadnych kwasów, wszyscy trzymamy się razem, jest dobra atmosfera, a to pomaga w treningach i przygotowywaniu się do kolejnych wyzwań.

Napisz komentarz »