REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Książ paniami stoi

Opublikowano 26 października 2019, autor: Michał Szczęch

– Robienie biżuterii, spotkanie z prawnikiem, nauka wypiekania chleba i wędzenia wędlin… Pomysłów mamy mnóstwo! – mówią panie z nowego koła gospodyń, które powstało w Książu.

W Książu, w gminie Kożuchów, działały kiedyś koła gospodyń wiejskich. W latach 80. i kilkanaście lat temu. Ale panie się wypaliły i koła w Książu nie było… Aż do teraz!

Zaczęło się od wieńca

Sołtyska Książa powiedziała, że nie da rady zrobić sama dożynkowego wieńca, więc skrzyknęło się kilkanaście dziewczyn i wspólnie, metodą prób i błędów, wyplotły w stylu nowoczesnym. I to jaki! Miał formę kosza. Zdobił go obraz, namalowany na desce przez jedną z uzdolnionych mieszkanek, wzorowany na tym, który wisi w kościele. Kosz wypełniły owoce. Wieniec zwyciężył w dożynkowym konkursie o tytuł najpiękniejszego w gminie (wspólnie z wieńcem z Sokołowa)!

Z okazji dożynek odbył się też turniej wsi. A skoro panie tak świetnie dogadywały się przy pleceniu, to zawołały panów i razem, jako drużyna z Książa, wystartowali w turnieju. Był marsz stonogi, czyli na czworaka, był rzut do celu, test z wiedzy rolniczej, bieg na wielkich deskach, wróżenie burmistrzowi Jagaskowi… I, rzecz jasna, drużyna z Książa wygrała!

Panie poszły za ciosem

– Szkoda byłoby zmarnować ten zapał i potencjał – pomyślały panie. Poszły z ciosem. I założyły koło gospodyń. Hasło rzuciła Iwona Bruczyńska, która została przewodniczącą. Nic dziwnego, skoro ma cechy liderki i głowę pełną pomysłów. Iwonie nie ustępuje Marta Rogalińska, która została wiceprzewodniczącą. W skład zarządu weszła też Jagoda Jelinek, jako pani sekretarz. Później panie przeszły przez wieś, żeby zebrać kolejnych chętnych. W mgnieniu oka zapisało się ponad trzydzieści osób! – Każdy wniesie coś cennego – panie nie mają wątpliwości. – Zapisy wciąż trwają. Każdy może dołączyć – panie zapraszają nawet panów. Kilku już jest na liście.

Miejscem spotkań

jest biblioteka

W czwartek odbyło się pierwsze spotkanie – warsztaty z robienia biżuterii. Poprowadziła je Iwona, bo ma takie zdolności. – Często mamy talenty, o których nawet nie wiemy – mówi. – W kole będziemy mogli o tym się przekonać. Planujemy stałe, cykliczne spotkania, co miesiąc, w ostatni czwartek.

Miejscem spotkań jest biblioteka. – Może w przyszłości uda nam się pozyskać środki z różnych projektów i przychylność władz Kożuchowa żeby zbudować nową świetlicę?

Pierwsze spotkanie poprowadziła Iwona. Kolejne poprowadzi Marta. – Będą to zajęcia z prawnikiem – zapowiada. – Zdobędziemy wiedzę na temat testamentów, dziedziczenia i tak dalej.

Jest plan, by w organizowanie zajęć włączali się wszyscy chętni. Ktoś świetnie piecze, więc może poprowadzić zajęcia cukiernicze, ktoś inny potrafi wykonać cuda z papieru, ktoś zna się na przykład na literaturze…

– Mamy tu nawet pana, który potrafi piec chleby! Są tacy, którzy potrafią wędzić mięsa. Również tego będziemy wspólnie się uczyć!

Chcemy zbliżać ludzi

Naukę zwieńczyć może niewielki jarmark, na przykład bożonarodzeniowy. Jest pomysł, by przed Bożym Narodzeniem zorganizować taki jarmark przy kościele, połączony ze wspólną wigilią dla wszystkich mieszkańców i nie tylko.

Osoby, które zapisały się do koła, mają doświadczenie w działaniu społecznym. Włączały się przez lata chociażby w organizowanie lokalnych festynów, z których Książ znany jest w okolicy. – W planach mamy zorganizowanie Dni Książa. Byłoby to wydarzenie cykliczne, tematyczne, coś w stylu święta pieroga, grzyba itp., które organizują inne wioski. Będzie zabawa, będą kiermasze. W ten sposób możemy też zarabiać na swoją działalność, bo za przynależność do koła nie zbieramy żadnych składek. Owszem, naszymi działaniami chcemy zainteresować mieszkańców. Ale chcemy też przyciągać do Książa ludzi z okolicy! – zapowiadają panie. – Mamy nadzieję, że takie spotkania staną się tradycją Książa, że będą ludzi zbliżać do siebie.

Napisz komentarz »