REKLAMA

Wasze sprawy

Nie dały się oszukać

Opublikowano 02 listopada 2019, autor: Patryk Świtek

67-latka pomogła złapać oszusta, który próbował jej sprzedać niesprawny komputer. Drugi bandyta chciał wyłudzić pieniądze, ale na szczęście bez rezultatu.

Oba zdarzenia miały miejsce w gminie Nowe Miasteczko. Do pierwszego doszło we wtorek (22.10.) pod Biedronką. Do 67-latki podszedł młody mężczyzna i oferował laptop po atrakcyjnej cenie. Kobieta domyślała się, że to oszust, więc powiedziała mu, żeby poczekał na nią przed sklepem aż zrobi zakupy. W markecie zadzwoniła na policję. Gdy wyszła przeciągała rozmowę, aż do przyjazdu radiowozu.

– Mówiła, że musi wypłacić pieniądze, a bankomat będzie czynny dopiero za 15 minut – informuje Renata Dąbrowicz-Kozłowska, rzecznik nowosolskiej policji. Mężczyzna proponował, że zawiezie ją do bankomatu do Nowej Soli, ale się nie zgodziła. Policja zatrzymała 29-lata. Okazało się, że chciał sprzedać kobiecie niesprawny komputer. – Usłyszał zarzuty usiłowania oszustwa. Zdarzenie będziemy wyjaśniać pod nadzorem prokuratury. Grozi mu nawet 8 lat pozbawienia wolności – mówi rzecznik.

Druga próba oszustwa miała miejsce w poniedziałek (28.10.) w jednej z miejscowości w gminie. Rano do 41-latki zadzwonił mężczyzna, który podał się za funkcjonariusza CBA. Kobieta usłyszała, że jej dane osobowe zostały skradzione i duża grupa przestępcza wykorzystała je, żeby wziąć kredyt. Oszust poprosił o imię i nazwisko oraz numer konta. Kobieta przytomnie odpowiedziała, że nie zrobi tego przez telefon, chciała najpierw sama zadzwonić na policję. Mężczyzna nie dawał za wygraną i zaproponował, że przekieruje ją na telefon najbliższej jednostki. Po chwili w słuchawce usłyszała „centralny komisariat policji proszę czekać”, a zaraz głos rzekomego policjanta. Kiedy powiedziała mu, że chce sprawdzić personalia funkcjonariusza CBA, bo chyba ktoś chce wyłudzić od niej dane osobowe, połączenie nagle się urwało. Sprawę zgłosiła prawdziwej policji.

– To byli oszuści – mówi R. Dąbrowicz-Kozłowska. – Jeśli chcemy coś wyjaśnić to zapraszamy na komendę, albo sami przyjeżdżamy, nigdy nie dzwonimy i nie pytamy o dane osobowe, numer konta czy pieniądze – dodaje.

Napisz komentarz »