REKLAMA

Polityka

Kuszenie senatora

Opublikowano 16 listopada 2019, autor: Patryk Świtek

O tym, jak Robert Dowhan nie został Ministrem Sportu.

W piątek (8.11.) nasz senator poczuł się ciut gorzej.

– Przeziębiłem się, to pomyślałem, że dłużej pośpię i wyciszyłem telefon – opowiada R. Dowhan. Rano zauważył, że komórka cały czas mruga.

– Miałem ponad 100 nieodebranych połączeń. Przestraszyłem, że coś się stało w firmie, albo w rodzinie – wspomina.

Okazało się, że w piątek jeden z posłów PiS opowiadał w mediach, że R. Dowhan dostał propozycję od partii. W zamian za swój głos w Senacie miał zostać Ministrem Sportu.

– Jak już się dowiedziałem, skąd to zamieszkanie, próbowałem się dodzwonić do mojej asystentki. Chciałem wydać oświadczenie, ale nie mogłem się z nią połączyć, bo cały czas ktoś dzwonił – wspomina.

R. Dowhan przyznaje, że decyzja nie była łatwa. Koledzy z partii w luźnych rozmowach mówili mu nawet, że na transferach politycznych czasem można zyskać.

– Takiej propozycji nie dostaje się codziennie. Całe życie byłem związany ze sportem. Jestem po Akademii Wychowania Fizycznego, biegałem w maratonach, poradziłem klub sportowy, zaczynam nawet pisać doktorat o sporcie. To byłoby piękne zwieńczenie mojej kariery. Sport jest przecież apolityczny. Przyznaję, że propozycja trochę zamieszała mi w głowie. Wygrał jednak honor. Nie mogłem zawieść moich wyborców. Wiem, że niektórzy oddali na mnie głos, bo nie jestem z PiS. Mandatem zaufania społecznego nie można handlować – tłumaczy.

Namaścił marszałka

R. Dowhan zdradził też, że ma swój udział w tym, że Tomasz Grodzki został marszałkiem Senatu.

– Trzy dni po wyborach jechałem do Szczecina, żeby odebrać nagrodę dla mojej firmy. Zadzwoniłem do Tomka, bo się przyjaźnimy. Zaprosił mnie na kawę. Na spotkaniu powiedziałem mu, że byłby dobrym marszałkiem. Śmiał się z tej propozycji, ale rzuciłem takie hasło na pierwszym zebraniu Platformy i się udało – opowiada.

– To jest świetny człowiek i mąż stanu. Wczoraj po orędziu napisałem do moich kolegów z Platformy, że trzeba się teraz zastanowić, czy Tomasz Grodzki nie byłby dobrym kandydatem na prezydenta. Moim zdaniem wygrałby z Dudą – przewiduje senator z Zielonej Góry.

Napisz komentarz »