REKLAMA

Wasze sprawy

Kolej na rower. I śmieci.

Opublikowano 30 listopada 2019, autor: FP

Ścieżka rowerowa faktycznie przyciąga rowerzystów. Widać to po ilości śmieci, których od czasu oficjalnego otwarcia nie ma komu posprzątać.

Powiat i gminy, które zainwestowały w blisko 50-kilometrową rowerostradę wciąż nie dogadały się, kto będzie rzeczoną ścieżkę sprzątał. Tymczasem trasa przez całą jesień była intensywnie użytkowana, co oczywiście przełożyło się na ilość śmieci, jaką turyści zostawili na szlaku.

– Już kilka tygodni temu śmietniki były tak przepełnione, że aż się z nich wysypywało. Do dziś nic się nie zmieniło, bo często tam jeździłam, dopóki mostu nie zamknęli – mówi pani Agata z Nowej Soli. – Na moje oko tam były śmieci jeszcze z tego oficjalnego otwarcia, bo jakieś kubeczki po kawie można było wypatrzeć – opowiada.

Gdyby tego było mało, panią Agatę tak kłuł w oczy ten widok, że pewnego razu postanowiła, że sama posprząta ten bałagan. – Wzięłam worki na śmieci i wszystko pozbierałam – wyjaśnia. I na dowód pokazuje fotki. – Myślałam, że ktoś te worki w końcu zabierze. A skończyło się tak, że ktoś te śmieci znów rozsypał – mówi. – A na dodatek w jednej z barierek już brakuje deski – dodaje.

Słaba to wizytówka

Pani Agata nie była jedyną osobą, która zwróciła uwagę na bałagan przy ścieżce. – Tak ma wyglądać nasza turystyka? Pełno śmieci? Ktoś w ogóle zajmuje się tą ścieżką? Bo wygląda to tak, że ta inwestycja za grube miliony została zostawiona sama sobie – denerwował się pan Waldek, który niedawno dodzwonił się do naszej redakcji. – Inna sprawa, że na tej ścieżce panuje anarchia. Ludzie jeżdżą jak chcą i na czym chcą. Piesi też się pałętają. A jak zwrócę uwagę, to pyskują – narzeka. – Warto wysłać tam jakiś patrol! – dodaje.

W końcu odwiedził nas Andrzej Łusiewicz, który od niedawna zasiada w Radzie Seniorów Powiatu Nowosolskiego. – Dlaczego nikt tego nie posprząta? Miała być wizytówka powiatu, a tymczasem jest coś zupełnie odwrotnego – mówi i pokazuje swoje zdjęcia na smartfonie.

Porozumienia brak

– Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami włodarzy utrzymaniem porządku na ścieżkach mają zająć się gminy, w granicach których przebiega trasa. Porozumienie w temacie utrzymania ścieżki rowerowej nie zostało jeszcze podpisane. Jego projekt został przedstawiony gminom – wyjaśnia Anna Chyła, rzecznik prasowy starostwa.

Przypomnijmy: o projekcie porozumienia pisaliśmy na początku listopada. Wówczas starostwo zaproponowało, by każda z gmin odpowiadała za swoją cześć ścieżki. Chodziło o zbieranie śmieci, utrzymywanie zieleni, wykaszanie poboczy czy konserwację znaków i wiat. Co do tego zgoda była.

Ale władze powiatu wyliczyły też, że koszt utrzymania ścieżki wyniesie rocznie 44,5 tys. zł. Kwota ta obejmuje koszty monitoringu, ubezpieczenia, dzierżaw obiektów, energii elektrycznej i przeglądów. I tu pojawił się zgrzyt, bo władzom Kożuchowa i gminy wiejskiej Nowa Sól nie spodobało się, że powiat w tej zrzutce nie uwzględnił miasta Nowa Sól. – Tu chodzi o zasady. Skoro przy tworzeniu ścieżki było sześciu partnerów, to dlaczego jeden z nich nie miałby teraz partycypować w kosztach utrzymania – dziwił się wówczas Paweł Jagasek, burmistrz Kożuchowa.

Napisz komentarz »