REKLAMA

Samorząd

Biała flaga u „czerwonych”

Opublikowano 07 grudnia 2019, autor: FP

Sojusz Lewicy Demokratycznej szukał kandydata na prezydenta Nowej Soli, ale nie znalazł. – Nie ma entuzjazmu – mówi poseł Wontor.

Nowa Sól nie będzie mieć prezydenta z lewicy. Choć wśród sześciu komitetów, które zgłosiły się do walki w przedterminowych wyborach, pojawił się Sojusz Lewicy Demokratycznej, to działacze partii nie wyszli nawet na ulice, by zbierać podpisy na listach poparcia dla kandydata SLD. Dlaczego? Bo takiego kandydata nie ma.

– Nowosolskie struktury przeanalizowała wszystkie „za” i „przeciw” i okazało się, że niezbyt są chętni – mówi poseł Bogusław Wontor, szef lubuskiego SLD. – To nie jest tak, że nie można byłoby kogoś namówić, ale po prostu nie ma entuzjazmu – mówi i podkreśla, że rozmowy z nowosolskimi strukturami SLD trwały ładnych kilka godzin.

Wontor zapytany o ewentualnego „spadochroniarza”, odpowiada: – Różne rzeczy były rozważane, ale nie chciałem niczego narzucać naszej nowosolskiej organizacji, bo to w końcu oni prowadziliby tę kampanię i pracowali na rzecz kandydata.

Tadeusz Gabryelczyk, były prezydent i starosta potwierdza, że tym razem SLD wycofa się z politycznej rozgrywki. – Nie ma chętnych. Marcin Chciuk nie chciał ponownie próbować, bo wyszedł z założenia, że w przypadku wygranej siedemnastu radnych z komitetu Tyszkiewicza i KWW i tak będzie robić to, co będzie chciało – wyjaśnia.

Gabryelczyk zdradza też, że były inne nazwiska, które brano pod uwagę. – Ale oni też nie chcieli. Nie będę ich wymieniał, bo i po co? – kwituje.

Napisz komentarz »